oceń »

Chylonia

adres
Gdynia

O nas

To największa dzielnica Gdyni pod względem liczby mieszkańców. Kojarzona jest głównie z wysokimi blokami mieszkalnymi, choć zabudowa jest bardziej zróżnicowana.

Chylonia to największa dzielnica Gdyni pod względem liczby mieszkańców. Chylonia znajduje się na północ od śródmieścia i posiada z nim doskonałe połączenie komunikacyjne. Do centrum miasta dotrzeć możemy zarówno licznymi liniami autobusowymi oraz trolejbusowymi, a także kolejką SKM (stacje: Gdynia Chylonia oraz Gdynia Leszczynki). Dzielnica posiada także dobre połączenie drogowe z obwodnicą Trójmiasta, która posiada w Chyloni swój początek.

Życie dzielnicy koncentruje się w rejonie skrzyżowania ulic Morskiej i Kartuskiej. Znajduje się tu Dom Towarowy "Chylonia" - największy blok mieszkalny w dzielnicy. Ponadto przy stacji SKM od lat mieści się zadaszone Targowisko Miejskie, gdzie można kupić praktycznie wszystko – od ziemniaków, przez garmaż, po eleganckie ubrania itp. W dzielnicy znajduje się także wiele marketów spożywczych. Na terenie dzielnicy znajduje się także wiele szkół.

Dla osób lubiących kontakt z przyrodą, warty odwiedzenia jest Park Kiloński ze ścieżkami rowerowymi, trzema boiskami i placami zabaw dla dzieci. Jest też zespół boisk i korty tenisowe Ogniska TKKF Chëcz. Dzielnica przylega do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Przepływa przez nią potok Chylonka.

Chylonia to jedno z najstarszych osiedli na terenie Gdyni. O terenie tym po raz pierwszy wspomina w 1260 roku książę Świętopełk. Tak jak inne wsie Chylonia na przestrzeni wieków zmieniała właścicieli. Wiadomo, że w XVI w. była własnością Jana Sokołowskiego. Później folwark chyloński należał do dóbr starościńskich. Królewicz Aleksander Sobieski otrzymał go w 1702 r. Kolejny właściciel (od 1766 r.) to generał Ignacy Przebendowski, wojewoda pomorski i starosta pucki. Wiadomo, że później folwark został rozparcelowany - w 1843 r. miał 31 właścicieli.

Początkowo wieś Chylonia znajdowała się w rejonie dzisiejszych ulic: Chylońskiej, Opata Hackiego, Młyńskiej i Wiejskiej, czyli rejonie kościoła św. Mikołaja. Tu znajduje się najstarsza część dzielnicy. Na przełomie XIX i XX w. Chylonia była wsią większą od Gdyni i leżała przy bitym trakcie. Liczyła ponad 500 mieszkańców – w przeważającej części katolików, ale również ewangelików. Oczywiste, że był tu kościół, ale też szkoła katolicka. Ponieważ Chylonia położona jest nad potokiem Chylonką, dawniej liczne były tu młyny wodne. Jeden z nich to budynek przy dzisiejszej ul. Chylońskiej 28.

Ul. Chylońska przez długi czas była głównym traktem wsi i szlakiem handlowym. Naturalne więc, że znajduje się przy niej wiele ciekawych obiektów. W XIX w. były tu liczne gospody - karczma Thymiana (dzisiaj ul. Chylońska 25) i karczma Vossa (ul. Chylońskia 27). Były też kuźnie i tartak. Wodę pitną czerpano z Chylonki – była kryształowo czysta.

W 1870 r. powstała linia kolejowa, jednak dopiero w 1912 r. zbudowano w Chyloni dworzec kolejowy. Był oddalony od starego centrum o ponad kilometr, więc w jego okolicy z czasem powstało nowe centrum Chyloni. W 1919 r. sołtysem Chyloni, a jednocześnie wójtem Gdyni wybrano Jana Radtke – to pierwszy polski przedstawiciel administracji po 140 latach rządów niemieckich. W 1930 r. Chylonię przyłączono do Gdyni. Historyczne nazwy Chyloni to Kylow, Chyłowo, Chilona i Kielau.

Ciekawostką jest fakt, że w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 znajduje się wzniesienie zwane Świętą Górą lub górą Świętego Mikołaja. Od wieków było to miejsce kultu. Najpierw odprawiano tu obrządki pogańskie, później w dniu Świętego Mikołaja czyli 6 grudnia, szły tu chrześcijańskie procesje i odprawiano nabożeństwo. Dlaczego? Bo według legendy właśnie na tej górze objawił się św. Mikołaj czczony powszechnie na Kaszubach jako patron pasterzy i rybaków, a wierni mieli tu doznać nadzwyczajnych łask. Podobno w XVI w. stała tu kaplica św. Mikołaja, a w niej jego figura – określana mianem "cudownej". Podobno luteranie nie chcieli, by do Świętej Góry udawały się pielgrzymki, więc schowali figurę świętego – ta sama wróciła na dawne miejsce. Legenda mówi, że trzy razy chowali figurę, a nawet urżnęli św. Mikołajowi nogi – wszystko na nic. Figura za każdym razem wracała. Obok kaplicy znajdowała się studzienka Św. Mikołaja. Podobno woda czerpana z niej leczyła choroby.

(autor: boj)

Podyskutuj o tej dzielnicy na forum Chylonia