-
oceny użytkowników
Kuchnia Rosyjska
- adres:
-
80-958 Gdańsk, Długi Targ 11
- tel:
- 58 301-27-35 fax: 58 301-88-45
- e-mail:
- kuchnia-rosyjska@aleks.pl
- www:
- www.kuchnia-rosyjska.aleks.pl
Posiadamy 67 miejsc w 2 salach. Ponad 50 pozycji w menu.Wyśmienite potrawy z jagnięciny, oryginalne zakąski i dania główne w/g starorosyjskich przepisów. Wyśmienite piwo trzy niedźwiedzie prosto z browaru w Rosji.Herbata z samowara z konfiturą.
Restauracje (10 ocen)
obsługa: 2.9 menu: 4.2 jakość potraw: 3.3 klimat i wystrój: 3.9 przystępność cen: 4.0 ocena ogólna: 3.2 średnia: 3.6
- opinie (10)
- dodaj swoją ocenę
wszystkie opinie na forum (16)
wybrane opinie: 1 do 10 (z 10)
|
Świetny klimat! |
|||||||||||||||||||
Pyszne jedzenie - bardzo dobrze doprawione, receptury, pomimo że zza granicy, wydają się swojskie i domowe. Wystrój bardzo ciekawy, śliczne matrioszki nad drzwiami - miejsce inne niż wszystkie i warte odwiedzenia. Ceny naprawdę przystępne
Byłam też kiedyś latem, gdy w ogródku grali grajkowie - wesołe popołudnie przy kufelku rosyjkiego piwka i nawet niebo jakby jaśniejsze się zrobiło w ten pochmurny dzień. :)
|
||||||||||||||||||||
|
|
|
POLECAM .!! |
|||||||||||||||||||
Niedawno wybrałem się z moim kontrahentem na kolacje. Postanowiłam zaprosić go w nietypowe miejsce i trafiłem w 10 ;) Rzadko spotyka się tak milą obsługę. Kelnerka z uśmiechem i profesjonalizmem obsłużyła nas, doradziła nam co mamy zjeść i wypić i bylem zadowolony z jej wyboru. jedzenie przepyszne szkoda, że takie małe porcje. Ogólnie jestem zadowolony z wizyty i na pewno jeszcze tam wrócę.
|
||||||||||||||||||||
|
|
|
Czy napewno kuchnia rosyjska jest tak ohydna jak w tej restauracji? |
|||||||||||||||||||
Menu obszerne szkoda że niejadalne.Żerkoje za 24 zł- 3 kawałki mięsa(malutkie) i paćka ziemniaków ze śmietaną podane w obitym kociołku. Na sztuczce też przebyło czekać.Kotlety drobiowe 2 przesolone namoczone w tłuszczu ziemniaki niby zapiekane stare odgrzewane w mikrofaliDobry był tylko barszcz z pierogami z grzybami Po zwróceniu uwagi postanowiono mi oddać 4 zł za ziemniaki.Bez słowa przeprosin.Obsługa okropna i pomyśleć taki szajs w centrum starego miasta .Piękna wizytówka miasta.
|
||||||||||||||||||||
|
|
|
Pozytywne zaskoczenie |
|||||||||||||||||||
W restauracji odbyła się wigilia firmowa. Obsługa bez zarzutu, jedzenie świeże i przepyszne. Po spróbowaniu pieroga z kapustą i grzybami przypomniało mi się dzieciństwo. Niebo w gębie!!
Do tego bardzo atrakcyjne ceny, a stworzony przez kierownictwo klimat niepowtarzalny. Wszyscy bez wyjątku byliśmy bardzo zadowoleni.
Właściciel bardzo uprzejmy i pomyślał o wszystkim.
Będziemy z pewnością wracali do tej restauracji. Polecamy wszystkim!!!
|
||||||||||||||||||||
|
|
|
Lipa !! |
|||||||||||||||||||
zaprosilem dziewczyne na kolacje slyszac ze ta knajpa ma dobra kuchnie i klimat.Na wstepie juz mialem ochote z tamtat wyjsc nie mily zapach sie unosil w tym lokalu toalety i kwiatow ktore nie lepiej pachnialy. zamowilismy gulasz z dziczyzny w sosie smietanowo-borowikowym. grzyba wogole nie bylo tylko troche proszku by dac smak a sos to odparowana smietana gdzie byla tak ciezko strawna i ciezka ze nie bylo sil sie ruszac.Wlascicielka nie wie jaki ma towar najpierw zaproponowala "swieze" piwo z beczki to kelnerka z butelki przyniosla zwrocilem uwage ze z beczki mialo byc to ta oznajmila mi ze nie maja:)ogorek kiszony to dla nich konserwowy dlugo wymieniac.Ogolnie nie polecam
|
||||||||||||||||||||
|
|
|
potencjał vs klapa |
|||||||||||||||||||
Można by przypuszczać, że restauracja w sercu Gdańskiej Starówkii tętni życiem, ma ogromny potencjał - w końcu to najlepsze miejsce w mieście. Nic bardziej mylnego. Rozumiem, że restauracja jest dość staromodna, ale powinna iść z duchem czasu. Wszystko stoi w miejscu. Nic się w niej nie zmienia. Właściciel widocznie nie potrafi dobrze zainwestować środków z za drogich na mój gust potraw ! Porcje są małe, obsluga nie mówi po rosyjsku, nie ma zielonego pojęcia o kulturze tego państwa, podają najgorsze rosyjskie piwo chwaląc się, że jest prosto z Rosji (czy to ma jakiś sens?). Lecą po kosztach. Zero klimatu. Ludzie tam po prostu nie wrócą. Ja zresztą też. Za takie pieniądze można zjeść obiad w porządnej restauracji na Starówce.Wróżę szybką splajtę.
|
||||||||||||||||||||
|
|
|
BEZ KOMENTARZA!! |
|||||||||||||||||||
OBSŁUGA NIE MIŁA, JEDZENIE ODGRZEWANE KILKA RAZY( MIĘSO AŻ GUMOWE) NIE POLECAM NIKOMU !!!!!!!!!
|
||||||||||||||||||||
|
|
|
Niesmacznie |
|||||||||||||||||||
Obsługa miła, ale cóź - jedzenie po prostu niesmaczne. Wpadłem, aby coś ciepłego zjeść. Zupa nie była gorąca, dodatek do niej zostawiam bezm komentaża. Więcej tutaj nie przyjdę.
|
||||||||||||||||||||
|
|
|
TOTALNA PORAŻKA !!! |
|||||||||||||||||||
Rodzinny niedzielny obiad okazał sie totalną porażką.
W restauracji jest brudno, poplamine serwety, stoły, obsługa powolna.
Podano nie zamówiony przez nas bulion zamiast barszczu. Naczynia są poobijane i sprawiają wrażenie brudnych. Obsługująca nas kelnerka nie była do końca zorientowana w serwowanych daniach. ŻARKOJE Z WIEPRZOWYNY okazało sie niejadalną breją z mięsem, które posiadało skórę z owłosieniem (powinno być z szynki wieprzowej) i ogólnie wyglądało jak pozbirane z resztek z innych dań. Nie dało się tego jeść (jestem osobą mało wybredną) NIEJADALNE !!!. Szef kuchni moją uwagę dotyczącą jakości podanego dania skwitował stwierdzeniem, że nie ma czasu na pierdoły i wrócił do kuchni. Na koniec rachunek. Na paragonie zamiast lampki wina był naliczona cała butelka. Młody czlowiek z obsługi stwierdził, że nie ma mozliwości korekty rachunku, że może zrobić to tylko szef, którego akurat nie ma na miejscu... Kończąc powiedziałem, że nie zapłacę rachunku i wychodzę. Na to stwierdzenie usłyszałem, że zostanie wezwana policja. Wyraziłem na to zgodę. Jednak nie zadzwoniono na policję tylko do właściciela, który nakazał skorygować rachunek o wino i niejadalne ŻARKOJE Z WIEPRZOWINY.
|
||||||||||||||||||||
|
|
|
To nie jest możliwe... |
|||||||||||||||||||
Będąc ze znajomymi z zagranicy nagle usłyszeliśmy wrzaski i kłotnie, pomiedzy jedną z kelnerek a chyba szefem...Ten Pan tak strasznie krzyczał na ta biedna dziewczynę, że az szkoda jej mi sie zrobiło...leciały w jej stronę wulgarne słowa, które jednoczesnie były obrazaniem jej...
nagle druga kelnerka wybiegła z placzem...
Nie wyobrazalna sytuacja i zeby tak traktowac pracownikow...SZOK!!!!!!
|
||||||||||||||||||||
|
|



