kontakt

Zaprezentuj pamiątkę rodzinną na naszej stronie

wypełnij formularz, lub skontaktuj się z nami: skarby@trojmiasto.pl
tel. 58 321-95-53

Motto

Bywa, iż sobą zdumiewam siebie.

Witold Gombrowicz

kalendarz

maj»
PnWtSrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

Konkurs

Mamy dla was 10
nagród w konkursach.

Szukajcie mewy mewa na liście wydarzeń.

nowe imprezy

Skarby niezwykłe - wspomnienia rodzinne zaklęte w przedmiotach

Walizka i szkolne świadectwo - Marta (Gdańsk)

Zdjecie: Walizka i szkolne świadectwo -  Marta (Gdańsk)
Walizka i szkolne świadectwo - to jedne z najważniejszych dla mnie pamiątek po moich babciach.Niepozorna czarna walizeczka należała do babci Leokadii Burskiej(z domu Rekowskiej).

Ta rodowita Kaszubka miała 1 września 39 roku rozpocząć naukę w gimnazjum. Wybuch wojny pokrzyżował niestety jej plany edukacyjne. Cała rodzina babci została wysiedlona z rodzinnego gospodarstwa w Liniewie(koło Kościerzyny) i skierowana do pracy w majątku w Neplach, kilka kilometrów od Terespola. Stamtąd babcia trafiła do pracy na lotnisku w Bydgoszczy. Tam doczekała niemal końca wojny, uciekając dopiero przed nadciągającymi wojskami sowieckimi. Paradoksalnie zresztą, to niemieccy lotnicy ostrzegli babcię i jej koleżanki przed grożącym im ze strony wyzwolicieli niebezpieczeństwem, każąc im się spakować i jak najszybciej uciekać do rodzin.


Babcia już nigdy nie wróciła na stałe do rodzinnej wsi. Po wojnie zamieszkała z siostrami w Sopocie, a po wyjściu za mąż w Gdańsku – najpierw na Orunii, a kilka lat później i już do końca życia, we Wrzeszczu. Niepozorna czarna walizeczka z metalowymi okuciami towarzyszyła jej we wszystkich wojennych i powojennych zawieruchach. Nie jest cenna, musiała mieć jednak dla babci specjalne znaczenie, skoro mimo przetartych szwów, urwanej rączki nie zdecydowała się jej wyrzucić. Walizeczka służyła także mojej mamie, a potem i mnie, do przechowywania innych, bezwartościowych, ale miłych sercu pamiątek.


O życiu mojej drugiej babci, Lidii Soboń (z domu Grycko ), wiem tak naprawdę bardzo niewiele. Zmarła młodo, kilka miesięcy przed moim narodzeniem. Urodziła się we Lwowie, tam też spędziła wojnę i krótki czas po niej. Świadectwo szkolne prezentowane na zdjęciu to wystawiony przez Narodowego Komisarza Oświaty USRR dokument, potwierdzający naukę w szkole średniej, w roku szkolnym 45/46.


Trzynastoletnia babcia Lidia uczyła się tego roku czterech języków – rosyjskiego, ukraińskiego, angielskiego i polskiego, każdego w „mowie, piśmie i literaturze”, arytmetyki, algebry, geometrii, przyrodoznawstwa, historii, geografii, fizyki, wychowania fizycznego. Imponujący program jak na trzynastolatkę.


Niedługo później babcia trafiła do Gdańska. Tu wyszła za mąż, urodziła dzieci. Mój tata, a później i ja, wychowaliśmy się w tym samym mieszkaniu w Dolnym Wrzeszczu, w którym dziadkowie zamieszkali zaraz po ślubie.


Obie babcie, ta znana osobiście, jak i ta ktoórej nie miałam okazji poznać wywarły ogromny wpływ na moje życie. Tym cenniejsze są dla mnie te pamiątki po nich, ślady ich młodości.


Marta Soboń - Wolne Forum Gdańsk

zobacz inne skarby

Wszystko co cenne i sentymentalne, tworzące nową historię Trójmiasta, prezentujemy naszym czytelnikom na wystawie "Skarby niezwykłe". To efekt akcji której celem było stworzenie wirtualnej - na stronach Portalu Trojmiasto.pl - oraz w konsekwencji realnej wystawy skarbów rodzinnych mieszkańców Gdańska, Gdyni i Sopotu, prezentowanej w Dworze Artusa w Gdańsku.

Dzięki zangażowaniu mieszkańców, pasjonatów historii, oraz wspólnej akcji Portalu Trojmiasto.pl i Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, możemy poznać historie rodzinne ludzi, którzy zdecydowali, że ich miejscem na Ziemi jest Trójmiasto.


Więcej informacji o akcji:


dodaj swój skarb