aktualności 24h

Rusza śledztwo w sprawie tunelu pod Martwą Wisłą. Nasze informacje potwierdzone (137 opinii)

Wykolejona SKM-ka w Chyloni (156 opinii)

Tajemniczy SMS od windykatora (200 opinii)

Ogromna reklama przy rafinerii. Lotos oszpecił wjazd do Gdańska? wideo (271 opinii)

Znowu problemy z szynami na nowej trasie z Chełmu na Łostowice (284 opinie)

Budyń się rozlewa na murze i w tunelu (157 opinii)

Jak budować Kolej Metropolitalną, gdy wykonawcy bankrutują? (110 opinii)

sport

Trwa gdyński kompleks Trefla (157 opinii) LIVE!

Michniewicz zastąpi Janasa?! (60 opinii)

Tuzin przyłożeń biało-zielonych (21 opinii)

Władze klubu apelują do kibiców (50 opinii)

Abbotta z Ruchu można pozyskać za darmo (134 opinie)

Godek pojedzie na trzecie igrzyska (16 opinii)

Rada Nadzorcza wskazała na człowieka Kuchara (106 opinii)

Udane starty żużlowców Lotosu Wybrzeża w Szwecji (12 opinii)

Była mistrzyni Europy na przyjęcie (38 opinii)

Łapeta: Trefl niczym nas nie zaskoczy wideo (97 opinii)

nauka

Bieganie po wodzie i lewitacja na Bałtyckim Festiwalu Nauki wideo (15 opinii)

Uczelnia, która wychodzi poza kanon (3 opinie) atrykuł sponsorowany

Co czeka 26 gdańskich szkół? (77 opinii)

deluxe

Po godzinach o giełdzie papierów wartościowych (6 opinii)

Sportowa kolekcja koszul od Emanuela Berga (45 opinii)

kultura

Jordi Savall zagra na festiwalu Actus Humanus (9 opinii)

Wszyscy możemy kreować życie (6 opinii)

biznes

Trzykrotny wzrost zysku Grupy Ergo Hestia (1 opinia)

Wybierz Gryfa zanim ktoś zrobi to za ciebie (11 opinii)

Multimedia Polska drugim największym operatorem w kraju (14 opinii)

Ambasadorzy Polskiej Gospodarki z Trójmiasta (1 opinia)

zdrowie

Swędzące powieki - jak temu zaradzić? Porada eksperta (6 opinii)

rozrywka

Kinomobilizacja, czyli kino na ulicy i w ogródku (22 opinie)

kryminalne

12 lat więzienia dla policjanta zabójcy (56 opinii)

korki

Weekendowe utrudnienia na ul. Kościuszki

aktywne trójmiasto

Arka i Santos wśród triumfatorów (5 opinii)

rowery

Team Klubu Harpagan zwycięża Puchar Europy w MTBO (5 opinii)

historia

50 lat temu powstało Muzeum w Stutthofie (54 opinie)

fakty i opinie

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

600 godzin na rowerze w drodze do Chin

Krzysztof Skok ze swoim rowerem, na którym przejechał samotnie ponad 10 tys. km w czasie swojej wyprawy do Chin.

fot. trojmiasto.pl

Krzysztof Skok ze swoim rowerem, na którym przejechał samotnie ponad 10 tys. km w czasie swojej wyprawy do Chin.

Przejechać samotnie na rowerze 10 278 km w 123 dni przez dwa kontynenty, spędzając na siodełku łącznie 600 godzin - niemożliwe? Krzysztof Skok, student z Trójmiasta udowodnił, że jak najbardziej.



Kiedy 8 kwietnia Krzysztof Skok wyjeżdżał z Sopotu w podróż życia, wielu nie wierzyło, że mu się uda - bo kto samotnie na rowerze jechałby do Chin na Olimpiadę. A jednak.

- Od dziecka dużo jeździłem - wspomina. - Gdy byłem mały zazdrościłem niemieckim turystom, którzy zwiedzali Mazury na rowerach. W końcu zacząłem marzyć o dalekich wyprawach na dwóch kółkach.

I tak się zaczęło. 30-letni student, trzeciego już fakultetu (skończył politologię na UG, Europejskie Studiach Specjalne na PG, a studiuje zarządzanie i marketing na UG) czas na treningi miał tylko w weekendy i święta. Pierwsze przygotowania zaczął w listopadzie zeszłego roku. Z wyrobieniem formy nie miał większych problemów, ze znalezieniem sponsorów - już tak. - Musiałem wiele się nachodzić. Najpierw szukanie patrona, potem sponsora, to zajęło dużo czasu, ale udało się - wspomina.



Marzą ci się dalekie wojaże za granicę?

tak, chciałbym/chciałabym zwiedzać świat

85%

nie, szkoda mi pieniędzy na tak dalekie podróże

4%

nie, wolę jeździć w Polskę niż za granicę

5%

nie lubię nigdzie wyjeżdżać

6%

łącznie głosów: 266

Po zdobyciu finansów, sprzętu i zaplanowaniu trasy - ruszył z Sopotu w drogę. Przejechał dwa kontynenty. Najważniejsze punkty na trasie to: Katyń, Smoleńsk, Moskwa, Irkuck, Ulan Ude, Ułan Bator, potem Datong, Lanzhou, Szanghaj, Pekin, Władywostok. Tam wsiadł w kolej transsyberyjską i wrócił do Moskwy.

W Pekinie nie ominął najważniejszego wydarzenia - Igrzysk Olimpijskich. - Było niesamowicie - wspomina. - Najśmieszniejsze było to, że większość polskich grup miała problem z wejściem na stadiony przez... flagi. Chińskie władze określiły co prawda, jaką wielkość powinna mieć flaga, jednak nie podały które z tych wymiarów to długość, a które wysokość. Milicjanci nie wiedzieli więc jak interpretować ten przepis - wspomina Krzysztof, dodając, że chaos organizacyjny towarzyszył nie tylko igrzyskom.

Największą przeszkodą była dla niego bariera językowa - Średnio w każdej wiosce jedna osoba mówiła po angielsku. Więc kiedy przyjeżdżałem, ludzie zbierali się wokół mnie, rozmawiałem z jedną osobą, która dalej tłumaczyło to co powiedziałem, pozostałym. Jeśli nie mogłem się dogadać - gestykulowałem - wyjaśnia.

Krzysztof pamięta też serdeczność ludzi, u których zatrzymywał się na noclegi, bo przyjął zasadę, że jeśli chce się poznać dobrze daną kulturę i obyczaje jej mieszkańców, nie może spać w hotelu. - Jedna izba i blat kuchenny, na którym do snu rozkładała się część rodziny to był standard w wioskach - mówi. - Serdeczność ludzi, zresztą też. Wystarczyło nieopatrznie położyć rękę na brzuchu, co w chińskiej kulturze oznacza, że jest się głodnym, a zaraz wszyscy pytali się czy chciałbym coś zjeść.

Przyznaje, że nigdzie nie objadał się, tak jak w Chinach.

Podczas podróży przez Chiny, pojawiły się problemy ze sprzętem. - W końcu coś musiało się zepsuć - mówi Krzysztof. - Zepsuła się piasta. Choć była "made in China", nie mogłem znaleźć oryginalnej. W końcu znalazłem podróbkę innej firmy - śmieje się.

Z innych wspomnień, które przywiózł, zapamiętał drogę w Mongolii. - Na mapie widziałem asfalt, który ciągnął się przez wiele kilometrów, ale w pewnym momencie skończyła się droga. Dopiero po 20 km spotkałem robotników, którzy ją dobudowywali.

Na wyprawę Krzysztof zabrał ze sobą dobrej jakości rower z przyczepką i masę ekwipunku - łącznie 91 kg. Sam ważył wtedy prawie 75 kg. Dziennie przejeżdżał od 100 do 200 km. To musiało odbić się na zdrowiu. - Najcięższe chwile przeżyłem w drodze powrotnej w Moskwie. Tam odezwało się moje obciążone kolano - mówi. - Lekarze, którzy podejrzewali, że to mogą być problemy z łękotką, zabronili mi poruszać się przez dwa tygodnie. Dostawałem zastrzyki. Bałem się, że jeśli zablokuje mi się kolano, będę musiał zrezygnować z dalszej podróży.

Nie musiał. Dwa tygodnie względnego odpoczynku (wbrew zaleceniom medyków i tak zwiedzał) wystarczyło, by kolana nie utrudniały mu podróży.

Przez ile wiosek przejechał, ile osób spotkał, u ilu zatrzymał się na noc, nie jest w stanie zliczyć. - Każdą osobę, u której nocowałem, prosiłem o wpis do zeszytu - imię, nazwisko, adres, żeby mieć potem z nimi kontakt. Kto wie, może za jakiś czas napiszę książkę z wspomnieniami z podróży i uda mi się zawieźć im kilka egzemplarzy - rozmarza się Krzysztof, który poważnie myśli o spisaniu wspomnień.

Jednak na najbliższy czas ma bardziej przyziemne marzenia - skończyć studia, podjąć pracę i co najważniejsze wyleczyć kolana. A co potem? A potem zobaczę... - uśmiecha się Krzysztof planując w myślach już kolejne wyprawy.

Zobacz relację Krzysztofa z jego wyprawy do Pekinu

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 64)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5704436 2008-09-10 14:03 szmat drogi (1)

pierwszy

kox

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704480 2008-09-10 21:46

pełen podziw dla Krzysztofa

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5704437 2008-09-10 14:03 niezle (1)

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704457 2008-09-10 15:04 co z Tybetemi wolnymi Chinami?

a protestowal ???

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704440 2008-09-10 14:13 Gratulacje

Gratulacje - niezła wyprawa - jeszcze ra zgratulacje.

Bartek

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5704441 2008-09-10 14:14 jak zwykle błędy - standard (6)

Po pierwsze to NA, a nie W siodełku. A poza tym: udowodnił co? Że jak najbardziej niemożliwe? Bezsensowne zdanie. A jeszcze nie zacząłem czytać... Połowa artykułów na trójmieście robi wrażenie, jakby ich nikt 5 razy nie sprawdził przed opublikowaniem.

mleko uht

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5704454 2008-09-10 15:00 Tak tak. (1)

Żenująca prawda. Czasem myślę, że może wystarczyłoby choćby drugi raz przeczytać, co się napisało i byłby git. Od siebie pobiadolę ogólnie na interpunkcję, choć tu jeszcze nie jest tak źle.

A rowerzyście serdecznie gratulujemy.

Swoją drogą, skoro już znalazł sponsora nie zaszkodziłoby go dyskretnie zareklamować. Przecież dopiero wtedy to ma sens. No, Pani Marzeno, któż był taki wspaniałomyślny?

Ą Ę Tatar

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704469 2008-09-10 16:36 kto był taki wspaniałomyślny?

wystarczy się przyjrzeć koszulce Pana Krzysztofa, a jak ktoś niedowidzi to odsyłam do nazwiska;]

ĘĄ

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5704461 2008-09-10 15:37 mleko maruderze, proponuje zaloz wlasny portal (2)

i tam bedziesz objawial swoj geniusz lingwistyczny.
A innym to nie przeszkadza ze ktos bledy porobi, zdarza sie.

Pawel

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704472 2008-09-10 18:54 Paweł zajrzyj do słownika

sprawdź kto to jest maruder.
Mleko święta prawda.

serwatka

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704477 2008-09-10 19:59 a tobie proponuje nie czytac postow

jak ci nie pasuje to znajdz sobie inny portal gdzie opinie beda ci pasowaly.
pajac

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704482 2008-09-10 22:44 Nie ma to jak być domorosłym polonistą

i "wypowiadać" się na forach w sieci. Bez obrazy ale jak nic w życiu poza ortografią nie opanowaliście to zajmijcie się czymś pożytecznym zamiast durne uwagi zwracać. Idźcie sadzić drzewka albo sprzątać matkę ziemię...

Bezsensowna ortografia

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704442 2008-09-10 14:15

to jest dopierow wyzwanie i przygoda. taki szmat drogi na rowerze.
super, podziwiam i gratuluje wytrwałosci!

j

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704443 2008-09-10 14:18

Gratuluje realizacji własnych marzeń! Brawo!!

bavool

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704444 2008-09-10 14:19 Łącznie 600 godzin?? To chyba jakiś błąd!

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5704445 2008-09-10 14:19 Jakby jechał samochodem, to by nie miał kłopotów z kolanem... (3)

kolano

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5704453 2008-09-10 14:57 (2)

w samochodzie wiecej rzeczy moze sie zepsuc

kapitan bomba

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5704481 2008-09-10 21:48 (1)

samochód to by ukradli

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704502 2008-09-12 03:28 samochodem drodzy koledzy..

..to by do Chin nie wjechał - zakaz jest i tyle.. Tak, co by chińczycy nie mieli komu czego zazdrościć ;)

W

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704446 2008-09-10 14:23 A to jest cos!

j.w.

Gal

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5704447 2008-09-10 14:26 1 raz jakas normalna podroz warta opisania (1)

bo dotychczaas to jakeis fanaberie sponsorskie umieszczali jak to jakis "bohater" i w doatku sponsorowany na motorze do portugali sie dostal :)

gratuluje panie krzychu!

ali

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5704467 2008-09-10 15:46 Hehe, dokładnie!

W lipcu byłem we Francji na osiemnastoletnim Kawasaki GPZ i jakos nikt o tym nie pisał :)

rat

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

dodaj swoją opinię

Warte uwagi: