Zarząd województwa ma zgodę sejmiku na sprzedaż Neptun Filmu sp. z o o. Na poniedziałkowej sesji 19 radnych było za, 14 przeciw.
Samorząd województwa pozbędzie się spółki, która przez ostatnie lata przynosiła straty. Próbowano ją sprzedać w 2002 roku, ale tamta próba zakończyła się fiaskiem. Oferta została uznana przez radnych za skandaliczną, m.in dlatego, że płatność 22 mln zł miała być rozłożona na 4 lata, a inwestor próbował zabezpieczyć transakcję na majątku sprzedawanym. W obecnym przetargu wygrał Capital Park, który zaoferował 23,4 mln w gotówce w ciągu 14 dni od zakupu.
Warszawska spółka była lepsza, bo zaproponowała korzystniejsze warunki płatności niewymagające dodatkowych gwarancji. Dodatkowo umowa sprzedaży przewiduje przeniesienie sceny kameralnej Teatru "Wybrzeże" do budynku kina Bałtyk, które zostanie wyłączone ze sprzedawanego majątku, a w zamian nabywca dostanie budynek sopockiego kina Polonia. Na zamianie województwo ma zyskać dodatkowy metraż i pieniądze.
Podczas dyskusji nad uchwałą w sprawie sprzedaży Neptun Filmu, powrócono do pytań o zasadność i sposób przeprowadzenia transakcji. Przejęcie kin Neptun Filmu, do których, oprócz gdańskiego Neptuna, należy 40 innych obiektów w kilku miastach, odbędzie się ze szkodą dla miłośników kina ambitnego. Dyrektor departamentu gospodarki i infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim, Łukasz Żelewski, nie pozostawił złudzeń, że konkurencja multipleksów nie daje starym kinom szans.
Radni pytali, czy cena odzwierciedla faktyczną wartość majątku spółki, która być może miała szanse na rentownosć. Rok 2004 Neptun Film zamknął bowiem dodatnim wynikiem finansowym. Żelewski wyjaśnił, że 200 tys. zysku to wynik głównie jednego filmu "Pasja", który "wyciągnął" z domów tych, którzy do kina już nie chodzą.
Kwestionowano także jednoczesną sprzedaż wszystkich obiektów - osobno mogłyby osiągnąć lepszą cenę. Według radego Pawła Kasprzyka samych osiem obiektów w Trójmieście warte jest 22 mln zł.
- Wracamy do dyskusji, która się już odbyła - powiedział radny Jerzy Kozdroń. - Sprzedaż po kawałku pogłębiałaby straty.
Radni Samoobrony z kolei domagali się lepszych gwarancji dla pracowników spółki, tj. że nie zostaną eksmitowani z mieszkań należących do firmy. Radny Paweł Kasprzyk powiedział, że spółka-nabywca może szybko zostać rozwiązana i umowy będą nie do wyegzekwowania. Według przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego wszystkie dokumenty dotyczące spraw pracowniczych będą respektowane przez inwestora.
Prezes Neptun Filmu, Leszek Kopeć, potwierdza, że spółka miała małe szanse na przetrwanie bez zastrzyku kapitału prywatnego.
- Mogę transakcję oceniać jedynie z punktu widzenia zarządzającego. Utrzymywanie małych kin jako deficytowych było niemożliwe. Jeżeli mielibyśmy pozyskiwać środki z wyprzedaży majątku, to w perspektywie dwóch - czterech lat konieczne byłoby dofinansowanie z kredytu bankowego lub funduszu inwestycyjnego.
Jest jednak szansa, że małe kina, pokazujące filmy polskie czy europejskie, nie znikną z powierzchni ziemi.
- Minister kultury chce jeszcze w obecnej kadencji Sejmu skonstruować program, który dawałby wsparcie sieci około 30 kin studyjnych w Polsce - powiedział Kopeć. - Kilka z naszych kin mogłoby taką pomoc uzyskać.
Są też fundusze unijne, z których Neptun Film już korzysta, właśnie dzięki repertuarowi innemu niż w multipleksach.
- Są to roczne kwoty rzędu 30-80 tysięcy euro na kino. W tym roku powinniśmy uzyskać pierwszą transzę - mówi Kopeć i dodaje, że forma własności nie ma znaczenia. - Liczy się aktywność w zabieganiu o pieniądze i realizacja zobowiazań, czyli odpowiedni repertuar i organizacja imprez kulturalnych nonprofit.
Niezależnie od możliwości dofinansowania, nowy właściciel może zrobić z kinami, co zechce. Z zapowiedzi prezesa Capital Parku, Jana Motza w "Gazecie Wyborczej" wynika, że dopóki kina będą zarabiały na chleb, firma nie będzie ich ruszać. Wiadomo już jednak, że budynki po byłych kinach w Gdyni Grabówku czy Grudziądzu zostaną przeznaczone pod projekty developerskie albo obiekty handlowe. Czy taki sam los spotka trójmiejskie małe kina?
Podczas sesji przeszła też uchwała o założeniu Pomorskiej Fundacji Filmowej, która m.in. zajmie się organizacją Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, do tej pory organizowanego przez Neptun Film.



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.