W nocy z piątku na sobotę policja złapała 21-letniego gdańszczanina, który kilka godzin wcześniej poinformował ją o bombie na Dworcu Głównym PKP w Gdańsku.
W piątek po godz. 22 policjanci otrzymali anonimowe zgłoszenie o podłożonym ładunku wybuchowym na terenie Dworca Głównego w Gdańsku. Funkcjonariusze ewakuowali więc wszystkie budynki dworcowe. Wstrzymano także na kilka godzin ruch pociągów SKM i dalekobieżnych.
Ewakuacja zakończyła się po północy, a kilka godzin później policja już namierzyła autora fałszywego alarmu bombowego. - Jeszcze podczas trwania ewakuacji funkcjonariusze ustalali od kogo pochodziło zgłoszenie o ładunku wybuchowym. I tuż po godz. 2 w nocy zatrzymali 21-letniego - mówi mł. asp. Aleksandra Siewert, z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Nocna ewakuacja gdańskiego dworca.
Jak się okazało mężczyzna dzwonił z budki telefonicznej, jednak dotarcie do niego nie stanowiło dla policji większego problemu.- Mężczyzna w chwili zatrzymania był nietrzeźwy miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Został przewieziony do aresztu. Jak tylko wytrzeźwieje usłyszy zarzuty za groźby karalne.
Grozi mu za to do dwóch lat więzienia. 21-latek nie był wcześniej karany.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.