fot. Wojciech Chmielewski
Zdaniem członków FRAG, skarby architektury międzywojennej giną w Gdańsku pod styropianem.
Styropianowe nagrobki i marsz ulicami Gdańska - członkowie Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej będą dziś protestować przeciwko "przemocy" względem gdańskiej architektury międzywojennej.
- Czy gdańska architektura powinna być chroniona bardziej niż obecnie?
-
tak, dziś sytuacja jest opłakana
69% -
tak, chociaż nie przesadzajmy, aż tak wielka krzywda jej się nie dzieje
21% -
nie, liczą się względy praktyczne, a nie estetyka
10%
łącznie głosów: 1066
- Podczas gdy w Gdyni organizuje się spacery szlakiem zabytków architektury międzywojennej, w sąsiednim Gdańsku ostatnie nietknięte świadectwa tej epoki toną w morzu styropianu. Jak to możliwe, że w mieście, w którym powstały wówczas podobne, a nawet bardziej imponujące realizacje architektoniczne, pozwolono na zupełne wyparcie pamięci o tym fascynującym okresie, podczas gdy sąsiedzi zbudowali na pamięci o nim całą strategię promocyjną? - pyta Wojciech Chmielewski, młody gdański architekt, a zarazem jeden z pomysłodawców akcji.
Zdaniem członków FRAG trudno piętnować dewastowanie architektury przez osoby prywatne, jeżeli nawet instytucje publiczne nie potrafią o nią zadbać.
Spod szpitala protestujący przejdą pod siedzibę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, gdzie ustawią... symboliczne cmentarzysko dzieł architektury dwudziestolecia międzywojennego. Oczywiście nagrobki będą ze styropianu. Styropianem też członkowie FRAG będą chcieli, również symbolicznie, okleić ściany siedziby konserwatora.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.