Fakty i opinie

stat

Budynek z bohomazami straszy. A mógłby zdobić

interwencja trojmiasto.pl
Zniszczona przez wandali elewacja mogłaby służyć jako miejsce dla legalnych grafficiarzy, którzy mogliby ozdobić ścianę malunkiem.
Zniszczona przez wandali elewacja mogłaby służyć jako miejsce dla legalnych grafficiarzy, którzy mogliby ozdobić ścianę malunkiem. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Mieszkańcy pytają, kiedy na stałe znikną wulgarne napisy i bohomazy na budynku przy ul. Buraczanej zobacz na mapie Gdyni w Gdyni. Właściciel obiektu odpowiada, że odmalowanie elewacji da krótkotrwały skutek, więc lepiej byłoby, gdyby zajęli się tym profesjonalni grafficiarze.



Jak oceniasz działalność wandali w okolicy twojego miejsca zamieszkania?

jest znikoma, powoli zaczynamy szanować cudzą własność

44%

na stałym poziomie od lat, dziwnych malunków i wulgarnych napisów nie brakuje

39%

nasila się, widzę, coraz więcej zdewastowanych elewacji

17%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 518
Pawilon przy ul. Buraczanej 10 nie jest jedynym obiektem na Karwinach potraktowanym przez wandali i pseudografficiarzy jak miejsce, gdzie można bezkarnie uprawiać swoją twórczość. Dewastacja w tym przypadku postąpiła już tak daleko, że cierpliwość mieszkańców powoli się kończy. Tym bardziej, że pawilon jest duży, a przed nim znajduje się parking, który niektórzy zaczynają traktować jako dobrą lokalizację do porzucenia wraku.

Sprawcy złapani, ale wypuszczeni

Obiekt należy od kilku lat do gdyńskiego dewelopera Panorama. Posiada zabezpieczenia na oknach (część pomieszczeń jest wynajmowana), ale z zewnątrz wizytówką firmy z pewnością nie jest. Jak wskazują przedstawiciele przedsiębiorstwa, nie są też prawdą pojawiające się zarzuty, że nie próbowano rozwiązać problemów malowideł na ścianach budynku.

- Jako właściciel wielokrotnie rozmawialiśmy na ten temat ze strażą miejską, a także policją. Mało tego - byli zatrzymywani sprawcy tych dewastacji, co do których nie wszczynano żadnych reperkusji z uwagi na niską szkodliwość społeczną - opowiada Agata Fiedler, pełnomocnik zarządu firmy Panorama.
W pewnym momencie miało nawet dojść do legalnego pomalowania ścian budynku przez sprawców, ale ostatecznie sprawa została pogrzebana.

Przedstawiciele firmy podkreślają, że nie chcą odnawiać elewacji, bo za jakiś czas znowu będzie zniszczona.

Osobną kwestią są zalegające wraki. Tu, zdaniem mieszkańców, mogłoby pomóc oznakowanie drogi.
Osobną kwestią są zalegające wraki. Tu, zdaniem mieszkańców, mogłoby pomóc oznakowanie drogi. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
- Nie możemy godzić się na inwestowanie przez nas w obiekt w postaci odmalowywania ścian czy zamalowywanie konkretnych napisów, gdyż efekt takiego działania jest łatwy do przewidzenia - stworzylibyśmy jedynie pole do kolejnych aktów wandalizmu - wyjaśnia Agata Fiedler.
Mieszkańcy: są sposoby na zmiany

Mieszkańcy nie ukrywają zdziwienia taką postawą dewelopera.

- Jeśli wszyscy zarządcy budynków podchodziliby do tego w ten sposób, nie tylko na Karwinach mielibyśmy same pomazane i zniszczone budynki. A jednak wspólnoty, spółdzielnie dbają o swoje mienie i zamalowują nielegalne rysunki czy wulgarne napisy. Może rozwiązaniem jest specjalna farba antygraffiti albo posadzenie krzaków, które "schowałyby" budynek - mówi Piotr Borek, jeden z mieszkańców Karwin.
Przy okazji proponuje rozwiązać problem zalegających wraków poprzez ustawienie znaku "strefa ruchu" na wjeździe na niego.

- Dzięki temu będzie mogła skutecznie interweniować straż miejska. Z własnego doświadczenia wiem, że akurat w kwestii wraków na naszej dzielnicy strażnicy działają sprawnie - dodaje.
Czytaj też: Od lat pustostan, bo nie ma kontaktu z właścicielem

Legalne graffiti rozwiązaniem?

Rozwiązaniem, które wydaje się najbliżej realizacji jest zaproszenie do współpracy legalnych grafficiarzy, którzy na budynku stworzyliby malunek. Zamiast szpecić, mógłby zostać ozdobą budynku. Zwłaszcza, że okolica nie jest opustoszała, bo obok znajduje się należące do miasta boisko do gry w piłkę nożną.

Nie wykluczają go także przedstawiciele firmy.

- Na pomysły lokalnej społeczności w tej kwestii jesteśmy otwarci - zapowiada Agata Fiedler.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 64)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.