fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
Jacek Jasiński (pierwszy z lewej) i Michał Bełbot ze stowarzyszenia KoLiber, za pośrednictwem radnego PiS Marcina Horały, przekazali rajcom zmodyfikowany plakat filmu "300", który ma dodać radnym odwagi, jaką szczycili się Spartanie. Zdaniem młodych działaczy gdyńscy radni bali się oddać choćby namiastki władzy mieszkańcom.
Burzliwy charakter miała pierwsza letnia sesja Rady Miasta Gdyni. Radni sprzeczali się o nowelizację budżetu, pieniądze dla rad dzielnic i... ocenę polityki Jerzego Buzka, któremu przyznano tytuł honorowego obywatela Gdyni. Przyjęli jednak poprawki do uchwały obywatelskiej, postulowane przez trojmiasto.pl przed dwoma tygodniami.
Zaczęło się od happeningu stowarzyszenia KoLiber, które nie zgadza się z projektem dotyczącym składania przez mieszkańców uchwał pod obrady rady miasta. - Diabeł tkwi w szczegółach, ustawa wbrew pozorom wcale nie daje mieszkańcom prawa głosu - podkreślał radny PiS Marcin Horała, który przekazał radnym prezent - zmodyfikowany plakat z filmu "300".
- Z uchwały w takiej formie mieszkańcy wcale nie będą mogli korzystać z tego "udogodnienia". I nie chodzi tylko o konieczność zgromadzenia 500 podpisów, ale choćby to, że uchwały referować mają nie wnioskodawcy, ale radni, a prezydent może trzy miesiące trzymać je w szufladzie - mówi Michał Bełbot ze stowarzyszenia KoLiber.
Mariusz Bzdęga, Platforma Obywatelska: - Uchwała została napisana na kolanie. Najpierw trzeba ją napisać od nowa, a potem poddać pod głosowanie.
Bartosz Bartoszewicz z Samorządności bronił projektu, twierdząc że ostatecznie właśnie został on zmodyfikowany. W efekcie "zamrażarka prezydencka" została skrócona z trzech miesięcy do jednego, a uchwałę referować będą mogli jej twórcy. Tym samym niemal wszystkie nasze postulaty, opublikowane podczas dyskusji nad projektem zostały jednogłośnie przegłosowane.
- To jeden z najważniejszych projektów uchwał w naszej kadencji - podsumowuje Marcin Wołek z Samorządności.
Był też spór o zaciągnięcie kolejnego kredytu (PiS i PO były przeciw) oraz wysokość kwot dla Rad Dzielnic. Wiceprezydent Gdyni Michał Guć zaproponował, by rady nadal otrzymywały 7,50 zł na każdego mieszkańca, PiS chciał 9 zł. Skończyło się na pozostawieniu obecnej kwoty, ale podniesiono o 200 tys. zł kwoty na konkursy, w których rady mogą walczyć o środki na organizację imprez czy budowę monitoringu.
Radni Samorządności, ubrani w białe koszulki z napisami, mającymi promować swoje ugrupowanie, przegłosowali wszystkie forsowane przez siebie uchwały.
- Na temat poglądów zdania mamy różne, ale zachowując swoją opinię na temat reform jego rządu, traktuję tę uchwałę, jako podkreślenie zasług w parlamencie europejskim - podkreślał Marcin Horała z PiS. Wśród 15 honorowych obywateli Gdyni są m.in. W gronie tym znajdują się m.in.: Józef Piłsudski, Eugeniusz Kwiatkowski, Władysław Bartoszewski, Lech Wałęsa czy Ryszard Kaczorowski.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.