Fakty i opinie

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł

Bywalcy trójmiejskiego nieba, czyli co lata nad naszymi głowami

Śmigłowiec ratowniczy Anakonda, będący na wyposażeniu Marynarki Wojennej, jest używany do ratowania na morzu, ale także transportu pacjentów do szpitala.
Śmigłowiec ratowniczy Anakonda, będący na wyposażeniu Marynarki Wojennej, jest używany do ratowania na morzu, ale także transportu pacjentów do szpitala. fot. Michał Franczyk/aviateam.pl

Śmigłowce, samoloty prywatne i szkoleniowe, a nawet myśliwce. To wszystko może pojawić się w przestrzeni podniebnej Trójmiasta. Postanowiliśmy sprawdzić, jakim sprzętem dysponują służby wyposażone w sprzęt lotniczy i kiedy jest on używany.



Przegląd zaczynamy od Sił Powietrznych Rzeczypospolitej. Na terenie Trójmiasta samoloty ani śmigłowce nie stacjonują. Znaleźć je można w Malborku, w tamtejszej 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego, gdzie znajduje się 16 sztuk myśliwców MiG-29 i w Świdwinie, gdzie w gotowości czekają 32 szturmowce Su-22. Z kolei w 49. Bazie Lotnictwa w Pruszczu Gdańskim jest jednostką Wojsk Lądowych, mimo to stacjonują tam śmigłowce Mi-24 i Mi-2.

To, że w Trójmieście nie stacjonują samoloty wojskowe, nie znaczy, że nie przylatują do nas na ćwiczenia. Pasażerowie gdańskiego lotniska i mieszkańcy okolicy co kilka tygodni mogą podziwiać przelatujące nad pasem samoloty MIG-29.

Myśliwiec MiG-29 wśród cywilnych samolotów na lotnisku w Rębiechowie.
Myśliwiec MiG-29 wśród cywilnych samolotów na lotnisku w Rębiechowie. fot. Krzysztof Godlewski/aviateam.pl
- Od czasu do czasu piloci z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego korzystają z lotniska w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska, ćwicząc podejście i odlot bez lądowania do innego portu lotniczego. Wszystko na wypadek konieczności odnalezienia i lądowania na lotnisku zapasowym - cywilnym, gdyby wojskowe było uszkodzone lub panowały na nim złe warunki atmosferyczne. To sporadyczne loty, nie sądzę, by było ich więcej niż trzydzieści w roku, bo piloci latają w tym samym celu także do Bydgoszczy - wyjaśnia ppłk Artur Goławski z Sił Powietrznych RP.

Wojskowe ćwiczenia na lotniskach cywilnych przeprowadzane są w taki sposób, aby nie powodować zbędnych utrudnień w ruchu pasażerskim. Warto wiedzieć, że wszystkie samoloty, które latają na wysokości powyżej 3 tys. metrów poruszają się w przestrzeni kontrolowanej przez pracowników cywilnych, a tym samym muszą dostosować się do panujących tam przepisów. Samoloty są wykorzystywane także do zabezpieczania imprez najważniejszej rangi, takich jak Euro 2012, pielgrzymka papieża, czy wizyta głów ważniejszych państw.

Na wyposażeniu Sił Powietrznych RP na Pomorzu są też śmigłowce, które w razie potrzeb wspomagają i koordynują pracę Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. W Świdwinie stacjonują cztery śmigłowce W-3 oraz dwa modele Mi-2. Sprzęt nie jest wykorzystywany przy poszukiwaniu zaginionych cywili.

Warto w tym momencie dodać, że przeloty samolotów i śmigłowców wojskowych są obwarowane takimi samymi przepisami, jak loty cywilne. Swobodne przeloty mogą odbywać się na wysokości do 3 tys. metrów, jednak z wyłączeniem stref lotniskowych. Potrzebna jest tylko stosowna informacja. Loty powyżej tej wysokości są pod kontrolą Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Każdy z nich musi być zgłoszony z określeniem dokładnej trasy i celu lotu. Są też strefy zamknięte przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, gdzie latać w ogóle nie wolno. W okolicy Trójmiasta jest tylko jedna strefa, do której pod żadnym pozorem nie wolno wlatywać - to Rafineria Gdańska.

19 statków powietrznych posiada za to w swojej flocie w Trójmieście Marynarka Wojenna. W 43. Bazie Lotnictwa Morskiego znajdującej się na terenie lotniska w Gdyni Kosakowie zobacz na mapie Gdyni znajdują się śmigłowce pokładowe SH-2G, śmigłowce ratownicze Anakonda, samoloty transportowe Bryza oraz śmigłowce transportowe W-3, Mi-17 i Mi-2.

Śmigłowiec pokładowy SH-2G w locie nad Zatoką Gdańską.
Śmigłowiec pokładowy SH-2G w locie nad Zatoką Gdańską. fot. Krzysztof Godlewski/aviateam.pl
- Przestrzeń powietrzna lotniska wydzielona do zabezpieczenia startów i lądowań oraz szkolenia lotniczego, które wyznacza Urząd Lotnictwa Cywilnego obejmuje obszar do wysokości 900 metrów pomiędzy Półwyspem Helskim i przekopem Wisły. Od zachodu ograniczona jest miejscowością Żarnowiec, Gdynią Wiczlinem i Sopotem oraz przestrzenią powietrzną wydzieloną dla lotniska w Rębiechowie. Ze względu na specyfikę naszych zadań najczęściej latamy jednak nad morzem - tłumaczy kmdr ppor. Czesław Cichy z Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej.

Regularne szkolenia lotnicze odbywają się od poniedziałku do piątku, w różnych warunkach atmosferycznych i o różnych porach dnia i nocy. W przypadku lotów ratowniczych piloci są w gotowości przez całą dobę. W ciągu 20 lat sprzęt lotniczy Marynarki Wojennej uczestniczył w ponad 500 akcjach ratowniczych na morzu udzielając pomocy blisko 300 osobom.

- Współpracujemy również z Kliniką Kardiochirurgii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. W razie potrzeby jesteśmy gotowi do transportu zespołu medycznego z organami pobranymi do przeszczepu - dodaje Cichy.

Loty z poszkodowanymi pacjentami to domena Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na wyposażeniu jednostki w Gdańsku znajduje się jeden śmigłowiec EC 135 o długości ponad 10 metrów, pojemności zbiornika paliwa 710 litrów, osiągający prędkość ponad 250 km/h. Może się wznieść na pułap 13 tys. stóp. W skład załogi wchodzi - oprócz pilota - ratownik i lekarz. Dyżury w gdańskiej jednostce są pełnione w godz. od 7 do 23. Kiedy i kto decyduje o wezwaniu śmigłowca ratunkowego?

- Są to lekarze koordynatorzy ratownictwa medycznego i dyspozytorzy pogotowia ratunkowego oraz oddziałów pomocy doraźnej, a także inni dyspozytorzy pozostałych służb ratowniczych takich jak policja, czy straż pożarna. Najczęściej jest on używany, gdy decydującą rolę gra czas, a transport drogowy mógłby się okazać zbyt długi - wyjaśnia Justyna Sochacka, rzecznik prasowy LPR.

W Trójmieście śmigłowiec LPR może wylądować na sopockim hipodromie zobacz na mapie Sopotu oraz w Gdańsku na specjalnym wyniesionym lądowisku szpitala Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego przy ul. Dębinki zobacz na mapie Gdańska, szpitala Marynarki Wojennej przy ul. Polanki zobacz na mapie Gdańska oraz placówce na Zaspie przy ul. Jana Pawła II zobacz na mapie Gdańska. Latem będzie mógł już pojawić się także w Gdyni, nieopodal Szpitala Miejskiego, na pustym aktualnie terenie przy ul. Jana z Kolna zobacz na mapie Gdyni, należącym do Urzędu Morskiego.

Taki śmigłowiec W-3A Sokół patrolował przestrzeń powietrzną i dbał o kibiców podczas Euro 2012.
Taki śmigłowiec W-3A Sokół patrolował przestrzeń powietrzną i dbał o kibiców podczas Euro 2012. Fot. Sebastian Elijasz/KFP
Żadnego sprzętu lotniczego na swoim wyposażeniu nie ma pomorska policja. Stacja lotnictwa funkcjonowała w Gdańsku do 2008 roku. Teraz, w razie potrzeby śmigłowce przylatują z Warszawy (najczęściej), Poznania, bądź Szczecina. Razem w tych miastach jest ich dziesięć: sześć w Warszawie i po dwa w Szczecinie i Poznaniu. Używane są, podobnie jak maszyny wojskowe, podczas dużych imprez, takich jak piłkarskie mistrzostwa Europy, czy koncerty gwiazd światowej muzyki. Bywa, że uczestniczą w poszukiwaniach zaginionych na terenie Trójmiasta osób.

W większości przypadków policyjnych pilotów wyręcza jednak Straż Graniczna.

Na wyposażeniu Morskiego Oddziału Straży Granicznej znajdują się dwa samoloty: M-28 Skytruck rozwijający prędkość 345 km/h i osiągający pułap 6,2 km, oraz patrolowa Mewa mogąca latać z prędkością 350 km/h i osiągająca pułap 7,6 km, a także jeden śmigłowiec patrolowo-ratowniczy Anakonda, który jest przeznaczony do zadań poszukiwawczo-ratowniczych zarówno nad wodą, jak i lądem. Osiąga on prędkość 260 km/h i pułap 6 km.

- Do głównych zadań wykonywanych przez statki powietrzne znajdujące się w dyspozycji Morskiego Oddziału Straży Granicznej należą ochrona granicy państwowej, patrolowanie strefy ekonomicznej, morza terytorialnego i wód wewnętrznych oraz m.in. przekazywanie do odpowiednich służb informacji o zanieczyszczeniach środowiska morskiego. W kwietniu ubiegłego roku załoga Skytrucka wspomagała zakończone szczęśliwie poszukiwania chłopca koło Pruszcza Gdańskiego. - opowiada Andrzej Juźwiak, rzecznik prasowy komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.

Dwie maszyny są także na wyposażeniu Urzędu Morskiego. Jedna z nich to helikopter Mi 2A, który sprawdza linię brzegową. Nad morzem lata z kolei samolot Turbolet L-410, który jest dwusilnikową maszyną turbośmigłową. Wykrywa m.in. zanieczyszczenia pochodzące ze statków.

Warto dodać, że podczas akcji ratowniczych czy poszukiwawczych maszyny latające mają pierwszeństwo w przestrzeni lotniczej, tak samo jak pojazdy uprzywilejowane, służb na drodze.

Zobacz, jak turbolet Urzędu Morskiego w Gdyni patroluje wody i wybrzeże Bałtyku.


Widowiskowy pokaz działań FORMOZY i anakondy Marynarki Wojennej.


Patrol anakondy Straży Granicznej nad Trójmiastem i Bałtykiem.


Myśliwce ćwiczą podejście do Rębiechowa średnio dwa razy w miesiącu. Prawie nigdy nie lądują, wykonują jedynie niskie przejście nad pasem startowym. Na filmie widać F-16.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 107)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.