fot. Aleksandra Bober/Trojmiasto.pl
Nie wszystkie imprezy przyciągają do Hali Gdynia komplet widzów.
1,2 mln zł wyda Gdynia na zakup kotary dla Hali Gdynia. Władze miasta tłumaczą, że to z powodu... oszczędności. Opozycja szydzi, że zakup ma oszczędzić wstydu i zakrywać puste trybuny podczas niektórych imprez.
- Czy Gdynia powinna doposażać halę sportowo-widowiskową?
-
tak, tylko w ten sposób będzie ona konkurencyjna dla podobnych obiektów
28% -
tak, ale nie w elementy maskujące małe zainteresowanie imprezami
27% -
raczej nie, przecież organizatorzy imprez wynajmują halę, a nie sprzęt
14% -
nie, to zbędne wydatki
31%
łącznie głosów: 525
Czytaj także: Ergo Arena prawie na zero.
W przyszłym roku część dotacji ma pochłonąć zakup kotary, na który miasto chce przeznaczyć 1,2 mln zł. Do czego będzie ona służyć?
- Jej główną funkcją jest stworzenie warunków do organizacji efektownego widowiska, np. pod względem dźwiękowym. Za zasłoną mogłyby dziać się rzeczy niezbędne w organizacji widowiska - wyjaśnia wiceprezydent Gdyni Marek Stępa.
Gdyńska hala wykorzystuje już czasami podobne zasłony, ale przenośne, za których wynajem musi płacić. Ten argument nie przekonuje jednak radnych opozycji.
- Wolałbym aby miasto przeznaczyło te pieniądze na budowę Orlika, który w Gdyni powstał tylko jeden, a nie wydawała na zasłanianie pustych miejsc w hali - kręci głową Tadeusz Szemiot z PO.
Nikt nie ukrywa jednak, że kotara będzie także służyć do zakrywania pustych miejsc w hali. Podczas niektórych meczów piłkarek ręcznych czy koszykarek rzeczywiście rażą one w oczy.
- Dzięki temu część widowni nie będzie musiała być dozorowana czy oświetlana. To spore oszczędności. Wszyscy chcielibyśmy, by hala zarabiała na siebie, ale aby zbliżyć się do tego celu, trzeba ją doposażyć - podkreśla Marek Stępa.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.