Fakty i opinie

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł

Czas na grzyby, ale z głową

Prawdziwek to cel niemal każdego grzybiarza.
Prawdziwek to cel niemal każdego grzybiarza. mat. prasowe

Sezon dla grzybiarzy dopiero się rozkręca, a już są ofiary. Niby wszyscy wiedzą, że lepiej nie zbierać grzybów podobnych do śmiertelnie trujących, ale wiele osób wciąż woli ryzykować. Jak ustrzec się błędów?



Pyszna czubajka kania czy śmiertelnie groźny muchomor? Jeśli nie jesteś pewien, lepiej zostaw go w lesie.
Pyszna czubajka kania czy śmiertelnie groźny muchomor? Jeśli nie jesteś pewien, lepiej zostaw go w lesie. mat. prasowe
Najczęściej ofiarą zatrucia padają amatorzy kanii, która jest niemal bliźniaczo podobna do muchomora. Specjaliści nie mają złudzeń: nie ma sposobu na poznanie właściwości grzybów po smaku czy zapachu. Niektóre śmiertelnie trujące grzyby są bowiem smaczne i pachną niczym borowiki. Nieprawdą jest również to, że wystarczy je posypać solą, by sprawdzić czy mają w sobie toksyny, albo włożyć srebrną łyżkę, która rzekomo ciemnieje wśród tzw. "trujaków".

Najlepiej więc zbierać tylko te grzyby, co do których jesteśmy całkowicie pewni. Wtedy łatwo uniknąć tragicznych sytuacji, które miały już miejsce w tym roku, także w naszym regionie. W leżącym na Pomorzu Przechlewie zmarła 7-letnia dziewczynka, która zatruła się grzybami. Media szeroko relacjonują również walkę o życie 6-letniego Tomka spod Przemyśla.

Lekarze przestrzegają, że małe dzieci w ogóle nie powinny jeść grzybów. - Dzieciom do 14 roku życia nie powinno podawać się grzybów w żadnej postaci. Ich organizm nie jest po prostu przystosowany do ich trawienia - podkreśla dr Marek Migdał z Centrum Zdrowia Dziecka, który zajmował się 6-letnim Tomkiem spod Przemyśla, walczącym o życie po zjedzeniu muchomora sromotnikowego, którego jego rodzice wzięli za gołąbka.

Wielu mieszkańców Trójmiasta na grzyby nawet nie musi wyjeżdżać. Bezpośrednia bliskość Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego zachęca do spacerów, połączonych z grzybobraniem. Sporo osób jeździe też do lasów na Kaszubach, które słyną z obfitości grzybów. Warto jednak pamiętać, że na ominięciu jednego "podejrzanego" okazu, z pewnością możemy dużo więcej zyskać niż stracić.
Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 202)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.