Gdańsk zakupił 5 ton karmy na zimową akcję dokarmiania ptaków. W trójmiejskich lasach czy w Zoo też regularnie dokarmia się zwierzęta. Czy to ma sens? Tylko wtedy, gdy robimy to prawidłowo i systematycznie, w przeciwnym razie tylko uspokajamy nasze sumienie i szkodzimy zwierzakom.
Jak dokarmianie ptaków często wygląda w praktyce? Wielu z nas przypomina sobie że ma w domu stare pieczywo i kładzie je, często nie pokrojone, w przypadkowych miejscach. Ptaki owszem, chętnie je zjadają. Jednak należy pamiętać, że chleb powoduje u nich bardzo często poważną chorobę - kwasicę.
- Czy dokarmiasz ptaki zimą?
-
tak, regularnie
30% -
sporadycznie
35% -
lepiej niech robią to znawcy
15% -
nie
20%
łącznie głosów: 623
Dokarmianie szczególnie podczas tak wysokich mrozów jak obecnie wydaje się nam konieczne, ale sami się do tego przyczyniamy.
- Warto nieść pomoc ptakom, trzeba to jednak robić rozsądnie - zaznacza Tadeusz Gzowski koordynator zimowej akcji dokarmiania ptaków z Wydziału Środowiska gdańskiego magistratu. - Zaczynamy je dokarmiać, gdy niska temperatura uniemożliwia im samodzielne zdobycie pokarmu. A gdy już to robimy, to systematycznie i w tym samym miejscu, do czasu ustania niesprzyjających warunków atmosferycznych.
Gdańskie Zoo bardzo często zimą staje się darmowym paśnikiem dla wielu ptaków, które korzystają z tego, że karmione są tam inne zwierzęta. Gromadzi się wiele kaczek czy sikorek, ale na zimę została też para bocianów i 20 czapli siwych.
- Czaple potrafią być agresywne, a obecnie mamy osiem maluchów pingwinów, więc żeby ich nie zaczepiały, to dajemy im osobno śledzie. Ponadto na świeże mięso przylatują do nas myszołowy. Przyzwyczaiły się do tego, że można tu zdobyć pokarm, ale w sytuacjach ekstremalnych trudno im nie pomagać - przyznaje Targowski.
Dokarmiane są też dzikie zwierzęta w trójmiejskich lasach. W naszym nadleśnictwie poza wieloma stadami dzików, jest 70 jeleni i 1 tys. saren. One też ostrą zimą kilka razy w miesiącu w paśnikach znajdą siano czy buraki. Leśniczowie także kupują słonecznik i inne ziarna dla ptaków.
- Prawda jest taka, że z jednej strony dokarmiamy zwierzynę by nie padła z głodu, ale z drugiej strony później się na nią poluje. Dzięki dokarmianiu pogłowie zwierzyny w nadleśnictwie utrzymuje się na pewnym stałym poziomie. Ptaki czy dzika zwierzyna przez tysiące lat radziły sobie bez dokarmiania przez człowieka i potrafią sobie radzić nadal. Często przez dokarmianie np. ptaków sami sobie sprawiamy przyjemność, bo mamy okazję do obserwacji różnorodnych gatunków, ale uspokajamy też nasze sumienie - przyznaje Witold Ciechanowicz z gdańskiego Nadleśnictwa.
kos, śpiewak, kwiczoł, szpak, rudzik, strzyżyk, trznadel, dzierlatka - owoce i nasiona roślin dziko żyjących, nasiona owsa, prosa, lnu, suche lub namoczone płatki ryżowe i owsiane, pokrojone jabłka i gruszki, jarzębina, ogryzki, jeżyny gotowane bez soli, także małe kawałki mięsa.
szczygieł, dzwoniec, zięba, jer, czeczotka, czyżyk, gil, grubodziób, makolągwa, rzepołuch - słonecznik, len, mak, nasiona roślin dziko żyjących, nasiona prosa, owsa, pestki owoców, nasiona sałaty siewnej, kapusty polnej, rzepy, rozdrobnione nasiona dyni.
sikora, kowalik, dzięcioł - mieszanka tłuszczowa z nasionami oleistymi: łój (nie należy używać margaryny i tłuszczów technicznych), nasiona oleiste - słonecznik rzepik, len, mak, rozdrobnione pestki dyni i ogórka, kukurydza, pszenica oraz nasiona drzew iglastych dla sikor leśnych. Dodatkowo warto stosować niezależnie bądź w mieszance tłuszczowej rozdrobnione orzechy włoskie, laskowe oraz suszone owady.
W Gdańsku karmę dla ptaków można otrzymać w sekretariacie Wydziału Środowiska, w pokoju nr 109, ul. 3 Maja 9, w godzinach pracy urzędu. Po odbiór karmy należy przyjść z własnym pojemnikiem lub woreczkiem.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.