Fakty i opinie

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł

Dawny Pałac Ślubów miejsce dla mniejszości?

Istniejące w Gdańsku mniejszości narodowe i religijne borykają się z trudnościami lokalowymi i finansowymi. Zintegrowane - mogą przyczynić się do rozwoju kulturalnego naszego grodu. Marek Formela, kandydat SLD-UP na prezydenta Gdańska oraz środowisko lewicowe chcą utworzyć dla nich Dom Kultur i Narodów Pomorza. Zamierzają udostępnić na ten cel dawny Pałac Ślubów dwór patrycjuszy gdańskich, który niszczeje z powodu niegospodarności Zarządu Miasta.

Odkąd miejscy decydenci wystawili pałac przy ul. Grunwaldzkiej 5 na sprzedaż, czyli od marca ubiegłego roku, budynek licytowano dwa razy. W maju ani w lipcu 2001 roku nie znalazł się oferent skłonny zapłacić 2,2 mln zł i przystać na warunki podyktowane przez konserwatora zabytków. Przyszły nabywca miałby spełnić pięć warunków, m.in. zachować formę dworu, z wszystkimi detalami elewacji wnętrza budynku i zieleń na terenie posesji. Z propozycją przejęcia budynku zgłosiło się do urzędu Regionalne Centrum Informacji i Wspomagania Organizacji Pozarządowych. Jak wyjaśniono "Głosowi" w biurze prasowym magistratu, zarząd nie podjął jeszcze żadnej wiążącej decyzji.

Lewica zapowiada po wygranych wyborach utworzenie w Pałacu Ślubów Domu Kultur i Narodów Pomorza.

- Historia Gdańska zawsze związana była z wielokulturowością - przypomina Grażyna Walczak-Bober, kandydatka SLD-UP do sejmiku pomorskiego. - Miasto rozkwitało właśnie dzięki różnorodności i tolerancji kulturowej. Chyliło się ku upadkowi kiedy brakło otwarcia i solidarności społecznej. Dlatego chcemy zapewnić mniejszościom narodowym i kulturowym należyte miejsce i dogodne warunki do działalności. Szczególnie ważne staje się to również w kontekście akcesu Polski do Unii Europejskiej i uchwalonej koncepcji równomiernego i zrównoważonego rozwoju społecznego.

Ideę, z którą wyszła G. Walczak-Bober poparł Marek Formela.
- Zależy nam na tym, żeby podkreślać wielokulturowość i wieloreligijność Gdańska, które były podstawą rozwoju i rozkwitu miasta. W ciągu ostatnich lat wyraźnie o tym zapomniano - stwierdza M. Formela. - Świadczą o tym skargi, z którymi zwróciły się do nas mniejszości narodowe i religijne. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest stworzenie miejsca, które będzie symbolicznym przywołaniem historycznej prosperity, symbolem przybliżającym Gdańsk do Unii Europejskiej.

Rozproszone po mieście skupiska mniejszościowe działają w spartańskich warunkach. Białorusini musieli opuścić budynek przy Długim Targu, którego pomieszczenia zajmowali wspólnie z Ukraińcami. Gdańska mniejszość litewska korzysta z gościnności Centrum Organizacji Pozarządowych w Gdyni.

- Umowa o najem wygasła w styczniu. Mimo to jeszcze działamy przy Długim Targu - mówi Bogdan Putko, przewodniczący Związku Ukraińców w Polsce - Koło w Gdańsku. - Próbujemy się porozumieć z właścicielem budynku.

Spotkanie kandydatów SLD-UP do samorządu gdańskiego z przedstawicielami mniejszości zamieszkujących Gdańsk odbyło się w siedzibie Związku Mniejszości Niemieckiej.

- Jako jedyni w mieście mamy dobre warunki lokalowe. Udostępniamy nawet nasze pomieszczenia przedstawicielom innych mniejszości - informuje Gerhard Olter, szef biura Związku Mniejszości Niemieckiej w Gdańsku. - Pomysł jest jak najbardziej słuszny, skoro płacimy podatki na rzecz gminy, która zapominała dotąd o swoich obowiązkach względem nas.
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 52)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.