fot. Wojtek Jakubowski/KFP
Pikiety pod domem Lecha Wałęsy organizowane są co roku. Nz. przeciwnicy byłego prezydenta w czasie manifestacji 4 czerwca 2007 r.
Przeciwnicy i zwolennicy byłego prezydenta Lecha Wałęsy zorganizowali w środę równoległe pikiety przed jego domem. - Przyszliśmy do Bolesława! - krzyczeli ci pierwsi. - Prezydencie, dziękujemy! - odpowiadali drudzy.
- Lech Wałęsa: bohater czy antybohater?
-
bohater
41%
-
jego życie niełatwo ocenić, były w nim momenty chwalebne i wstydliwe
44%
-
postać negatywna
15%
łącznie głosów: 1190
Przeciwnicy Lecha Wałęsy swoją pikietę zorganizowali z okazji rocznicy upadku rządu Jana Olszewskiego (4 czerwca 1992 r.). Zwolennicy, z powodu rocznicy pierwszych wolnych wyborów, które odbyły się 4 czerwca 1989 r.
Zdecydowanie liczniejsi byli ci, którzy działań byłej głowy państwa nie aprobują. Kilkadziesiąt osób krzyczało m.in. "Bolek zdrajca!". Przyniesli ze sobą transparenty, m.in. z nazwami "Naszego Dziennika" i "Klubu Gazety Polskiej". Przez megafon żądali, aby nazwisko prezydenta zabrać z nazwy lotniska w Rębiechowie. Chcieli, aby port lotniczy nosił imię Solidarności.
Z kolei kilkanaście osób - głównie członków młodzieżówki Platformy Obywatelskiej stanęło w obronie Wałęsy. Oni z kolei skandowali "Prezydencie, dziękujemy!" oraz "Lech Wałęsa, wolna Polska!".
Dwie grupy manifestujących oddzielała policja.
W trakcie manifestacji Lecha Wałęsy nie było w domu. Przebywa w USA.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.