Nie słabną kontrowersje wokół budowy Trasy Kaszubskiej. Obecnie najbardziej prawdopodobny wariant trasy (połączenie z obwodnicą w Wielkim Kacku) wzbudza protesty u mieszkańców Szemud. GDDKiA pyta więc ich o zdanie, ale oni twierdzą, że w jednostronny sposób.
Od 10 sierpnia, przez tydzień, mieszkańcy gminy mogą wypełniać ankietę dotyczącą przebiegu Trasy Kaszubskiej. Mają zdecydować, czy droga powinna ominąć Jeziora Marchowskie od północy, czy od południa. Problem w tym, że termin jest krótki.
- Informacja o akcji została przekazana przez gminę Szemud dopiero 12 sierpnia. Nad ranem na stronie gminy pojawił się wzór ankiety. Następnie, ale już w godzinach popołudniowych, pojawiła się instrukcja jej wypełniania - relacjonuje mieszkaniec Bojana i nasz czytelnik, pan Michał.
To skróciło czas wypowiedzi mieszkańców i zapewne zmniejszy ilość osób, które wypełnią ankietę. Jednak nie to jest najdziwniejsze. Zdaniem naszego czytelnika, odpowiedzi, jakie się tam znajdują, nie pozwalają jednoznacznie skrytykować wariantu A - czyli zakładającego połączenie Trasy Kaszubskiej z obwodnicą w Wielkim Kacku. Najbardziej kontrowersyjne pytanie brzmi:
"Który z przedstawionych wariantów nowo planowanej drogi S6 na terenie gminy Szemud jest według Pana(i) gorszy?
wariant A (północne obejście Jezior Marchowskich)
wariant A1 (południowe obejście Jezior Marchowskich)
wariant B4 i C2 (na pograniczu gminy Szemud i Przodkowo)"
- W tym pytaniu osoba, która nie zgadza się ani na wariant A, ani na wariant A1, bo uważa je oba za złe, nie ma możliwości wyrażenia swojego zdania i zmuszona jest wybrać absurdalną odpowiedź: albo A albo A1. Wybierając jeden z tych wariantów, automatycznie udziela się odpowiedzi, że drugi "może być", to znaczy, nie jest znów taki "zły" - irytuje się pan Michał.
Piotr Michalski, rzecznik gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ripostuje wskazując inne pytanie, w którym można wskazać, lepszy wariant. Do wyboru są te same odpowiedzi, można więc wybrać opcję B4 lub C2.
- Ten temat tak rozgrzewa wszystkim głowy, że cokolwiek nie zrobimy, przy jakimkolwiek wariancie nie obstajemy, to ciągle słyszymy zarzuty i oskarżenia - rozkłada bezradnie ręce rzecznik gdańskiego oddziału GDDKiA.
Wariant A1 trafił już do Warszawy, jako opcja rekomendowana, ale to nie oznacza jeszcze, że to właśnie on zostanie wybrany przez Komisję Oceny Projektów Inwestycyjnych. Za A1 przemawia jednak rachunek ekonomiczny.- Wraz z wariantem II, zakładającym ominięcie Lęborka od strony południowej jest on także najmniej kosztowny - wyjaśnia rzecznik.
Przedstawiciele GDDKiA przyznają, że są już zmęczeni ciągłymi protestami mieszkańców i zapewniają, że jedynym ich celem jest teraz ostateczne wyłonienie przebiegu trasy. Mają na tym skorzystać wszyscy. - Teraz właściciele działek i ci, którzy szykują się do budowy, są w ciągłym zawieszeniu, bo nie wiedzą którędy pobiegnie trasa - przekonuje Piotr Michalski. - Decyzja rozwieje wszelkie wątpliwości.
Wielokrotnie przekładana data podjęcia ostatecznej decyzji została wyznaczona na przełom sierpnia i września.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.