Niemiła niespodzianka spotkała dziś pracowników i klientów centrum handlowego Klif
. Z nieustalonych dotąd przyczyn włączył się system przeciwpożarowy i trzeba było wszystkich ewakuować.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 14. - Dostaliśmy informację, że włączył się system przeciwpożarowy, ale pożaru nie ma. Nawet nie wysyłaliśmy tam wozów - mówi Łukasz Płusa, rzecznik prasowy gdyńskiej straży pożarnej.
Na razie nie ustalono jeszcze dlaczego system alarmowy się włączył. Trzeba było jednak ewakuować wszystkich pracowników i klientów sklepu.
- System zadziałał prawidłowo. W tej chwili trudno jeszcze ustalić z jakiej dokładnie przyczyny się włączył, ale pewne jest to, że nie było żadnego pożaru. Po kilku minutach od ewakuacji wydany został komunikat, że wszystko jest w porządku - mówi Patrycja Stępniewska, odpowiedzialna za informacje nt. Klifu.
- System czasem włącza się gdy np. ktoś pali papierosy w łazience. Wtedy też są ewakuacje, ale nie włączają się zraszacze. Tym razem część centrum została "pokropiona" - mówi nam pani Alicja, pracująca w jednym z butików w Klifie.
- Centrum handlowe jest już otwarte. Nie ma żadnego zagrożenia, można spokojnie robić zakupy - informuje punkt informacyjny w Klifie.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.