fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
Naprawa drzwi do klubu Sfinks, uszkodzonych podczas policyjnej interwencji.
W niedzielne popołudnie spacerujący w Sopocie nad morzem byli świadkami, jak policja i straż pożarna wyważała drzwi w budynku klubu Sfinks.
Co się stało? Kilka minut po godz. 15 sopoccy policjanci odebrali telefon. Dzwonił przypadkowy przechodzeń, który informował, że z budynku
Na miejsce przyjechali policjanci, pogotowie i straż pożarna. - Poprosiliśmy strażaków o pomoc, ponieważ trzeba było wyważyć zamknięte drzwi do klubu - informuje Karina Kamińska, rzecznik sopockiej policji.
Przed godz. 16 służbom udało się wejść do klubu. Ze względu na wielkość klubu przeszukania jego pomieszczeń trwały kilkanaście minut.
- Na szczęście to był fałszywy alarm. W klubie nikogo nie znaleziono - informuje Karina Kamińska.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.