Nikt nie wiedział, w jakim stanie jest hełm Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku, dopóki nie został zdemontowany w maju i przewieziony do firmy, która zajmuje się jego naprawą. Okazało się, że sztyca, na której stał król Zygmunt, doszczętnie skorodowała, a sama figura mogła spaść w każdej chwili.
Dopiero w czwartek po rozłożeniu hełmu z wieży ratusza, specjaliści mogli wreszcie dokładnie mu się przyjrzeć. - Okazało się, że sztycy, czyli rury, na której zamontowany był król, praktycznie nie było. Zamiast niej była sama rdza. W samą porę zabraliśmy się za remont hełmu, bo niewykluczone, że przy silniejszym wietrze figura runęłaby na ziemię - mówi Maciej Szczepkowski, specjalista ds. konserwacji zabytków Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.
Reszta hełmu, choć jest w lepszym stanie, wymaga poważnych napraw. Szkielet zostanie wypiaskowany, a blacha okrywająca drewniane elementy trafi do naprawianego fragmentu wieży na ratuszu.
- Cały hełm zostanie poddany kompleksowej konserwacji, zabezpieczony przed korozją, naprawione zostanie też jego poszycie. To standardowe prace - dodaje Szczepkowski.
10-tonowy Hełm został zdemontowany 18 maja. Na swoje miejsce ma wrócić w połowie sierpnia. Jego renowacja pochłonie nieco ponad 1 mln zł.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.