Narodowa flaga powinna być świętością szanowaną przez wszystkich. W naszych realiach częściej widzimy ją jednak podczas marszów protestacyjnych, niż radosnych parad, choćby takich, jak organizowane w najbliższy piątek Parady w Gdańsku i Gdyni.
Gdy zacząłem mówić znajomym, że mam zamiar przed domem postawić maszt i wciągnąć na niego polską flagę, reakcje były różne. Jedni pytali z przekąsem, czy otwieram ambasadę, inni zastanawiali się, czy nie mam na co wydawać pieniędzy, a większość po prostu stwierdziła, że zwariowałem.
Tymczasem powód jest prosty - jestem dumny z tego, że jestem Polakiem i mieszkam w Polsce, jestem dumny z mojego narodu i jego dokonań: obalenia komunizmu, niezłomności podczas wojen, hartu ducha i słowiańskiej duszy - nawet z "gestu Kozakiewicza".
Nie boli mnie, że w USA średnia roczna pensja to ok. 50 tys. dolarów, a benzyna jest kilkakrotnie tańsza. Nie mam kompleksu czystych, niemieckich ulic - zresztą nie ma go chyba nikt, kto odwiedził Włochy czy Francję.
Zdając sobie sprawę z piękna i siły naszego kraju, powinniśmy pamiętać, by ważne były także nasze narodowe symbole. Pamiętaliśmy o tym tuż po obaleniu komunizmu. Gdy orzeł w godle odzyskał koronę, nastroje były euforyczne. Potem jednak zaczęło się szafowanie narodowymi barwami.
Biało-czerwone krawaty Samoobrony czy strajkujący związkowcy, wymachującymi narodowymi flagami, to zdecydowana przesada. Właśnie dlatego flaga coraz większej ilości osób kojarzy się ze strajkiem, roszczeniem, rozróbą i paleniem opon, a nie dumą.
Tymczasem wcale nie trzeba daleko szukać i pokazywać zamieszczone w Internecie filmy z uroczystego składania amerykańskiej flagi, by przekonać się, że w większości krajów do flagi podchodzi się z należytą powagą. Wystarczy spojrzeć na Francję, gdzie tydzień bez strajku wspominany jest chyba tylko przez najstarszych koneserów wytrawnego wina i gotowanych muli, ale żadna z ulicznych manifestacji nie odbywa się pod trójkolorowym sztandarem, lecz pod flagami związkowymi albo transparentami z hasłami.
- Czy masz w domu polską flagę?
-
tak, jest wywieszona na co dzień
5% -
tak, wywieszam z okazji dużych świąt
55% -
nie, wystarczy, że wiszą przy drogach i przy ulicach
20% -
nie, nie uważam, że to konieczne
20%
łącznie głosów: 908
Dlatego właśnie - na przekór wielu - maszt z narodową flagą postawię i będę z niego dumny. Co więcej, uważam, że to właśnie zachowanie jest w Polsce normalne. I nawet wiedząc, że przekonanie o całkowitym zdrowiu psychicznym jest niechybnym zwiastunem choroby, będę się tej teorii trzymał.





















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.