Żyrafy zobaczymy w lipcu. Na amory zebrało się leciwym kondorom. Surykatki już się aklimatyzują. W oliwskim ZOO trwają przygotowania do otwarcia kolejnego sezonu.
Co najważniejsze, ZOO powiększyło się o nowych mieszkańców. W miniony wtorek prosto z Holandii przyjechał młody gepard, który powoli zaczyna się przyzwyczajać do swoich nowych opiekunów. Za dwa tygodnie dołączy do niego kolejny samiec z Austrii, a po wakacjach tą gromadkę zasili samica.
Wraz z gepardem do ogrodu przyjechały surykatki. Na razie nie mogą one jeszcze cieszyć oczu zwiedzających. Zamieszkają one w pawilonie żyrafiarni, w której powoli zaczynają się już prace wykończeniowe.
- W połowie czerwca chcemy zgłosić żyrafiarnię do odbioru technicznego i jak dobrze pójdzie już w lipcu będzie można obejrzeć żyrafy na wybiegu - mówi Michał Targowski.
Nowymi mieszkańcami są też samczyk pumy, który na razie z lekkim dystansem odnosi się do samicy, i żurawie koroniaste, które już są wyeksponowane na wybiegu.
Poza nowoprzybyłymi zwierzętami, w Oliwie pojawiły się też takie, które przyszły na świat już na miejscu. Jednym z takich zwierząt jest młoda foczka, która uczy się samodzielności i dlatego pływa w wydzielonej części basenu. Powiększyło się również grono pingwinów, i to aż o 12 piskląt. Aktualnie w ZOO znajdują się 64 pingwiny. Na świat przyszły również 3 serwale. Ich matka po raz pierwszy samodzielnie odchowuje młode, które niedługo powinny zostać wypuszczone na świeże powietrze.
Duże zaskoczenie spowodowały dwa kondory które w ZOO zamieszkują już od lat 60. i które od dwóch miesięcy spodziewają się potomka. Leciwa parka wygrzewa jajo na zmianę.
- Gdyby się coś z niego wykluło to sukces był by ogromny. Kondory rzadko rozmnażają się w niewoli. Mało który ogród ma parę hodowlaną, bo te ptaki często się nie akceptują i raczej są samotnikami. Musi minąć dużo czasu zanim dobiorą się w pary. A kiedy już to zrobią, to taka para jest na całe życie - tłumaczy Michał Targowski.
Wielu mieszkańców ogrodu znajdzie się w nowych wolierach i pawilonach. Jest już przygotowany nowy wybieg dla gepardów. Przed biurem pojawi się woliera dla żbików, które wcześniej przebywały w mniejszej klatce. Trwają również przygotowania do umieszczenia na terenie ogrodu woliery dla grupy rezusów, które całe swoje dotychczasowe życie spędziły w wiedeńskim ośrodku doświadczalnym i po raz pierwszy będą miały okazje zobaczy światło dzienne. Powstanie też nowy wybieg dla tygrysów oraz wilków.
Nie wszystkie zwierzęta będą jednak w zamknięciu. Pawie zostały wypuszczone do ogrodu, gdzie pozwolono im swobodnie spacerować. - Obawiamy się trochę, że nam je wykradną. Zdarzały się już takie wypadki, że ludzi forsowali ogrodzenie i zabierali pawie. Innym zagrożeniem są też drapieżniki z lasu np. lisy, które sieją spustoszenie wśród ptaków - mówi Michał Targowski.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.