fot. Maciej Kosycarz / KFP
Korki na ul. Słowackiego - koszmar trójmiejskich kierowców.
Gdańsk wraca do pomysłu przekwalifikowania ul. Słowackiego na drogę krajową. - Dzięki temu pojawi się szansa na uzyskanie środków unijnych na dobudowanie drugiej jezdni tej ulicy - mówią urzędnicy.
Na przebudowę ul. Słowackiego
Miasto od lat szuka możliwości sfinansowania przebudowy ostatniego etapu drogi. Według wstępnych szacunków "Nowa Słowackiego" ma kosztować nawet 800 mln zł. Trasę wytyczono inaczej niż obecny przebieg Słowackiego.
Przy nasypie kolejowym "Nowa Słowackiego" ma oddzielić się od obecnej i skierować w kierunku ul. Partyzantów. Potem będzie biegła wzdłuż tej ostatniej, aż do nowego skrzyżowania z przedłużeniem ul. Chrzanowskiego. Potem nowa droga "wróci" do obecnego przebiegiem, przetnie al. Grunwaldzką bezkolizyjną estakadą i dzięki wiaduktowi nad torami kolejowymi zbliży się do ul. Hynka i dotrze do istniejącej al. Rzeczypospolitej.
Wszystko musi być gotowe do 2012 roku - podczas Euro to właśnie Słowackiego będzie głównym dojazdem z lotniska i obwodnicy do stadionu Baltic Arena.
Pierwszym pomysłem na sfinansowanie budowy było przekwalifikowanie ul. Słowackiego na drogę krajową (dziś ma status drogi wojewódzkiej). Dzięki temu miasto mogłoby sięgnąć po środki unijne z rządowego programu Infrastruktura i Środowisko. Niestety, na zmianę statusu w zeszłym roku zgody nie wydało Ministerstwo Infrastruktury.
Potem pojawił się kolejny pomysł - wymóg drogi krajowej można ominąć, jeśli dana trasa stanowi dojazd do portu morskiego. Gdańsk skorzystał już z tego przy walce o środki na planowaną Trasę Sucharskiego, która znalazła się na gwarantującej finansowanie liście indykatywnej, a nie jest "krajówką". Przed wakacjami połączono więc oba projekty w taki sposób, że Słowackiego stała się częścią Trasy Sucharskiego. Zwycięstwo było jednak połowiczne. Co prawda połączony projekt pozostał na liście indykatywnej, ale nie zwiększono jego dofinansowania. Tym samym problem pozostał.
- Dlatego wróciliśmy do pomysłu przemianowania Słowackiego na "krajówkę" - mówi nam jeden z gdańskich urzędników odpowiedzialnych za zdobywanie funduszy unijnych. - Mamy nieoficjalne informacje z Warszawy, że tym razem jest na to duża szansa. Wówczas najprawdopodobniej dostaniemy unijne środki - 75 proc. wartości inwestycji - na przebudowę Słowackiego. Wkład własny miasta został zapisany w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym.
Nawet jeśli ten plan się powiedzie, na utęskniony widok koparek i robotników na Słowackiego trochę poczekamy. - Budowę podzieliliśmy na dwie części - mówi Marcin Szpak, zastępca prezydenta miasta. - Prace na odcinku od Rzeczypospolitej do Obywatelskiej, wraz z estakadami nad Grunwaldzką, zaczną się najprawdopodobniej pod koniec przyszłego roku. Reszta prac ruszyłaby rok późnej.



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.