fot. Wojtek Jakubowski/KFP
Na nowe tramwaje będziemy musieli jeszcze poczekać.
Znamy już zawartość kopert z ofertami na 35 nowych tramwajów dla gdańskiego ZKM-u. Okazało się, że najniższa oferta i tak jest o 20 mln zł wyższa niż kwota, jaką dysponuje przewoźnik. Co teraz?
Miasto zapewnia, że znajdzie pieniądze na ten cel, ale potrzebny będzie większy kredyt. - Pieniądze muszą się znaleźć, nie wyobrażam sobie abyśmy nie zakupili tego taboru - deklaruje Maciej Lisicki, zastępca prezydenta Gdańska. - Rozwiązaniem może być zaciągnięcie przez ZKM większego kredytu.
To spowoduje jednak, że miasto będzie musiało płacić przewoźnikowi więcej za usługę. Jednak - jak zapewnia prezydent Lisicki - kwota ta zostanie rozłożona na wiele lat i będzie spłacana z budżetu miasta, nie uderzy więc po kieszeni pasażerów.
Zakup 35 nowych składów, wraz z wyremontowanymi do tego czasu "Dortmundami" i kupionymi wcześniej "Bombardierami", ma zapewnić gdańskiej komunikacji torowej całkowicie nową flotę.
Do przetargu ogłoszonego przez ZKM w styczniu zgłosiło się pięciu markowych producentów składów tramwajowych. Najniższą cenę zaoferowała bydgoska "Pesa", chociaż i tak jej cena jest o 20 mln zł wyższa niż przewiduje budżet gdańskiego przewoźnika.
- Różnica między ofertą Pesy, a innymi firmami jest znacząca- przyznaje Izabela Kozicka-Prus, rzecznik ZKM Gdańsk.
Na cała inwestycję ZKM chciał przeznaczyć 227,5 mln zł, co w przeliczeniu na jeden tramwaj dawało kwotę ok. 6,5 mln zł. Najniższa oferta mówi jednak o cenie 7,1 mln zł. To dużo, ale i tak o wiele mniej od cen, które proponowali pozostali oferenci. Reszta firm dawała zbliżone w swej wysokości oferty w granicach 9,8 a 10,4 mln zł.
Taki rozstrzał cenowy nie oznacza jeszcze, że bydgoska firma może czuć się zwycięzcą. Cena tramwaju w ok. 70 proc. zadecyduje o wyborze oferty. Istotne jest także zaplecze techniczne, gwarancje i naprawy jakie zaoferują konkurenci.
Termin wyboru zwycięskiej firmy nie jest jeszcze znany. ZKM nie zamierza się spieszyć z decyzją. - To jest bardzo poważny i kosztowny przetarg, dlatego zamierzamy bardzo dobrze sprawdzić wszystkie oferty - mówi rzecznik.
Pesa (Bydgoszcz)
Bombardier (Berlin)
Konsorcjum AnsaldoBreda (Pistoia Włochy) i Newag (Nowy Sącz)
Stadler (Berlin)
Caf (Madryt)




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.