Fakty i opinie

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Gdańsk ma już swój Most Miłości

Gdańsk zyskał kolejną atrakcję - Most Miłości przy Korzennej.


Gdańsk dołączył do miast, które mają swój Most Miłości, czyli most z kłódkami wieszanymi przez zakochanych na znak nierozerwalnego związku. W niedzielę mieszkańcy Gdańska i turyści wieszali je na moście przy ulicy Korzennej.



"Na zawsze razem", "56 lat po ślubie" - takie sentencje można znaleźć na kłódkach przypiętych do gdańskiego Mostu Miłości.

MK

"Na zawsze razem", "56 lat po ślubie" - takie sentencje można znaleźć na kłódkach przypiętych do gdańskiego Mostu Miłości.

Zabytkowy Most Tumski we Wrocławiu - pierwszy w Polsce Most Miłości.

MK

Zabytkowy Most Tumski we Wrocławiu - pierwszy w Polsce Most Miłości.

Romantycznych miejsc w Gdańsku nie brakuje. Jednym z nich jest most przy ulicy Korzennej przy Ratuszu Staromiejskim, dedykowany od wczoraj zakochanym.

Łukasz Unterschuetz

Romantycznych miejsc w Gdańsku nie brakuje. Jednym z nich jest most przy ulicy Korzennej przy Ratuszu Staromiejskim, dedykowany od wczoraj zakochanym.

"Dwa serca złączone, klucz rzucony w morze, nic nas nie rozłączy, tylko Ty, o Boże" - wierszyk z pamiętnika szalonego małolata doskonale oddaje ideę wieszania kłódek na mostach. Zakochani mocują je do barierki, a klucz wrzucają do rzeki. W taki oto sposób pary na całym świecie budują Mosty Miłości. Taki most powstał także w  Gdańsku.

W niedzielne popołudnie na ulicy Korzennej zobacz na mapie Gdańska zrobiło się gwarno i tłoczno. W promieniach słońca przystanęli na moście zakochani. Przynieśli ze sobą kłódki - nowe, stare, kolorowe, wygrawerowane, duże, małe. Przypinali je we dwoje, kluczyk też razem wrzucali do wody. Wśród 100 par, które przyszły pozostawić ślad swojego uczucia na moście, znaleźli się również starsi państwo, Mariola i Kazik. Oni również powiesili swoją kłódkę. Z napisem "56 lat po ślubie".

- My aż tak długo po ślubie nie jesteśmy, ale też postanowiliśmy zawiesić swoją kłódkę - mówi Ania i pokazuje nam niebieską kłódkę, na której jej mąż wymalował czerwone serce. - Zrobił to w tajemnicy przede mną i skorzystał przy tym z mojego lakieru to paznokci. Ale nie jestem zła, wprost przeciwnie - śmieje się dziewczyna.

- Kłódki na moście - to może wydawać się infantylne, ale myślę, że ten pomysł spodoba się nie tylko nastolatkom i studentom. Ta niedziela ma przypomnieć nam datę pierwszego spotkania czy pierwszą randkę i uświadomić, że, mimo iż minęło tyle lat, jest w nas jeszcze coś z tej szczenięcej miłości. Moja kłódka z napisem "listopad 93" już wisi - mówi Agnieszka Bomba, wiceprezes Trojmiasto.pl.

Wygrawerowane inicjały, malowane serduszka, zdobienia - część par przygotowywała swoje kłódki z wyprzedzeniem. Byli też tacy, którzy imiona swojej drugiej połówki pisali flamastrem w pośpiechu na chwilę przed przymocowaniem do barierki. Na gdańskim Moście Miłości wisi już ponad 120 kłódek. To mało w porównaniu do wrocławskiego Mostu Tumskiego, gdzie powieszono ich już blisko 4 tysiące, ale niedzielna akcja ma zainspirować zakochanych do odwiedzenia tego mostu i pokazać, że jest takie miejsce. Ustanowione specjalnie dla nich.

-Jedno miejsce w mieście, gdzie można by zostawić ślad swoich uczuć, wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Kolorowe pęki kłódek to lepszy pomysł niż pomalowane składy pociągów, mury domów, ściany tuneli czy przejść podziemnych i mało estetyczne w przestrzeni miejskiej napisy z cyklu "I love you" - komentuje Tomek, który wprawdzie kłódki nie powiesił, ale zadeklarował, że wróci w to miejsce. - Szkoda, że pomysł nie nasz, ale z drugiej strony Most Miłości ma tyle miast, że aż żal, by nie było go w Gdańsku. Przyjdę tu z dziewczyną na romantyczny spacer, gdy wróci z zagranicy. - dodaje.

Most Miłości wpisuje się w projekt Gdańsk&Love, a miejsc dla ugodzonych strzałą Amora przybywa. W czasie tegorocznego Jarmarku Dominikańskiego pewnym gdańskim obiektom zostaną nadane nowe znaczenia. I tak Brama przy ulicy Piwnej zyska miano Bramy Zakochanych, a Zaułek Zachariasza Zappio stanie się Zaułkiem Pocałunków. Most Miłości ma szansę stać się nie tylko atrakcją turystyczną, ale ważnym miejscem na niepisanym Trakcie Zakochanych.

Gdańsk sprzyja zakochanym i serwuje im przepis na trwałą miłość. A receptura jest banalnie prosta. Niezbędne składniki to: kłódka, flamaster, kluczyk i oczywiście para zakochanych. Przydatne: odrobina szaleństwa i szczypta odwagi. I co dalej? Krok pierwszy - udać się na most przy ulicy Korzennej. Należy zabrać ze sobą osobę ukochaną i ... kłódkę. Krok drugi - na kłódce napisać imię lub inicjały ukochanej Wam osoby i przypiąć kłódkę do barierki mostu. Krok trzeci - kluczyk wyrzucić do rzeki (w tym przypadku do kanału Raduni). Krok czwarty - odetchnąć z ulgą w nadziei na trwałość uczucia. Aż do grobowej deski.

Oby uczucie przypieczętowane kłódką przetrwało dłużej, niż symbol wiszący na Moście Miłości...
Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 172)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.