Fakty i opinie

stat

Gdańsk ma już swój Most Miłości

Gdańsk zyskał kolejną atrakcję - Most Miłości przy Korzennej.


Gdańsk dołączył do miast, które mają swój Most Miłości, czyli most z kłódkami wieszanymi przez zakochanych na znak nierozerwalnego związku. W niedzielę mieszkańcy Gdańska i turyści wieszali je na moście przy ulicy Korzennej.



"Na zawsze razem", "56 lat po ślubie" - takie sentencje można znaleźć na kłódkach przypiętych do gdańskiego Mostu Miłości.
"Na zawsze razem", "56 lat po ślubie" - takie sentencje można znaleźć na kłódkach przypiętych do gdańskiego Mostu Miłości. MK
Zabytkowy Most Tumski we Wrocławiu - pierwszy w Polsce Most Miłości.
Zabytkowy Most Tumski we Wrocławiu - pierwszy w Polsce Most Miłości. MK
Romantycznych miejsc w Gdańsku nie brakuje. Jednym z nich jest most przy ulicy Korzennej przy Ratuszu Staromiejskim, dedykowany od wczoraj zakochanym.
Romantycznych miejsc w Gdańsku nie brakuje. Jednym z nich jest most przy ulicy Korzennej przy Ratuszu Staromiejskim, dedykowany od wczoraj zakochanym. Łukasz Unterschuetz
"Dwa serca złączone, klucz rzucony w morze, nic nas nie rozłączy, tylko Ty, o Boże" - wierszyk z pamiętnika szalonego małolata doskonale oddaje ideę wieszania kłódek na mostach. Zakochani mocują je do barierki, a klucz wrzucają do rzeki. W taki oto sposób pary na całym świecie budują Mosty Miłości. Taki most powstał także w  Gdańsku.

W niedzielne popołudnie na ulicy Korzennej zobacz na mapie Gdańska zrobiło się gwarno i tłoczno. W promieniach słońca przystanęli na moście zakochani. Przynieśli ze sobą kłódki - nowe, stare, kolorowe, wygrawerowane, duże, małe. Przypinali je we dwoje, kluczyk też razem wrzucali do wody. Wśród 100 par, które przyszły pozostawić ślad swojego uczucia na moście, znaleźli się również starsi państwo, Mariola i Kazik. Oni również powiesili swoją kłódkę. Z napisem "56 lat po ślubie".

- My aż tak długo po ślubie nie jesteśmy, ale też postanowiliśmy zawiesić swoją kłódkę - mówi Ania i pokazuje nam niebieską kłódkę, na której jej mąż wymalował czerwone serce. - Zrobił to w tajemnicy przede mną i skorzystał przy tym z mojego lakieru to paznokci. Ale nie jestem zła, wprost przeciwnie - śmieje się dziewczyna.

- Kłódki na moście - to może wydawać się infantylne, ale myślę, że ten pomysł spodoba się nie tylko nastolatkom i studentom. Ta niedziela ma przypomnieć nam datę pierwszego spotkania czy pierwszą randkę i uświadomić, że, mimo iż minęło tyle lat, jest w nas jeszcze coś z tej szczenięcej miłości. Moja kłódka z napisem "listopad 93" już wisi - mówi Agnieszka Bomba, wiceprezes Trojmiasto.pl.

Wygrawerowane inicjały, malowane serduszka, zdobienia - część par przygotowywała swoje kłódki z wyprzedzeniem. Byli też tacy, którzy imiona swojej drugiej połówki pisali flamastrem w pośpiechu na chwilę przed przymocowaniem do barierki. Na gdańskim Moście Miłości wisi już ponad 120 kłódek. To mało w porównaniu do wrocławskiego Mostu Tumskiego, gdzie powieszono ich już blisko 4 tysiące, ale niedzielna akcja ma zainspirować zakochanych do odwiedzenia tego mostu i pokazać, że jest takie miejsce. Ustanowione specjalnie dla nich.

-Jedno miejsce w mieście, gdzie można by zostawić ślad swoich uczuć, wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Kolorowe pęki kłódek to lepszy pomysł niż pomalowane składy pociągów, mury domów, ściany tuneli czy przejść podziemnych i mało estetyczne w przestrzeni miejskiej napisy z cyklu "I love you" - komentuje Tomek, który wprawdzie kłódki nie powiesił, ale zadeklarował, że wróci w to miejsce. - Szkoda, że pomysł nie nasz, ale z drugiej strony Most Miłości ma tyle miast, że aż żal, by nie było go w Gdańsku. Przyjdę tu z dziewczyną na romantyczny spacer, gdy wróci z zagranicy. - dodaje.

Most Miłości wpisuje się w projekt Gdańsk&Love, a miejsc dla ugodzonych strzałą Amora przybywa. W czasie tegorocznego Jarmarku Dominikańskiego pewnym gdańskim obiektom zostaną nadane nowe znaczenia. I tak Brama przy ulicy Piwnej zyska miano Bramy Zakochanych, a Zaułek Zachariasza Zappio stanie się Zaułkiem Pocałunków. Most Miłości ma szansę stać się nie tylko atrakcją turystyczną, ale ważnym miejscem na niepisanym Trakcie Zakochanych.

Gdańsk sprzyja zakochanym i serwuje im przepis na trwałą miłość. A receptura jest banalnie prosta. Niezbędne składniki to: kłódka, flamaster, kluczyk i oczywiście para zakochanych. Przydatne: odrobina szaleństwa i szczypta odwagi. I co dalej? Krok pierwszy - udać się na most przy ulicy Korzennej. Należy zabrać ze sobą osobę ukochaną i ... kłódkę. Krok drugi - na kłódce napisać imię lub inicjały ukochanej Wam osoby i przypiąć kłódkę do barierki mostu. Krok trzeci - kluczyk wyrzucić do rzeki (w tym przypadku do kanału Raduni). Krok czwarty - odetchnąć z ulgą w nadziei na trwałość uczucia. Aż do grobowej deski.

Oby uczucie przypieczętowane kłódką przetrwało dłużej, niż symbol wiszący na Moście Miłości...

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (172)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.