Kierowcy blokują wytyczony przed tygodniem buspas w centrum Gdańska. Do tej pory policjanci ich pouczali. Taryfa ulgowa dla niesfornych kierowców jednak się skończyła. Drogówka będzie wlepiać im mandaty.
Usprawnienie jednak nie do końca zdaje egzamin. Głównie przez zniecierpliwionych kierowców. Część z nich korzysta z buspasa jak ze zwykłego pasa ruchu. W czasie korków mijają wydzielonym pasem pozostałych uczestników ruchu, którzy stosują się do zasad panujących na drodze.
Zjawisko zajmowania buspasa przez nieuprawnionych kierowców potwierdza gdański taksówkarz. - Czasem nie ma znaczenia, czy jadę buspasem, czy innym pasem ruchu na ul. Podwale Przedmiejskie. Tu i tu stoję w korku. Dla wielu wydzielony pas nic nie znaczy - mówi pan Piotr.
Skala zjawiska jest porażająca. - Liczba kierowców poruszających się po buspasie idzie w setki. Od czasu wprowadzenia rozwiązania na ul. Podwale Przedmiejskie zatrzymaliśmy kilkudziesięciu kierowców. Stosowaliśmy wobec nich pouczenia - wyjaśnia mł. asp. Zbigniew Korytnicki, zastępca naczelnika wydziału ruchu drogowego w Komendzie Miejskiej Policji w Gdańsku.
Policjanci z drogówki zapowiadają bardziej restrykcyjne działania. Mało skuteczne pouczenia zastąpią mandaty. Kierowca za jazdę nieuprawnionym pojazdem po buspasie będzie zmuszony do opłacenia kary w kwocie 100 zł oraz przyjęcia na konto jednego punktu karnego.
Wyjeżdżając z ulic: Siennickiej, Kotwiczników, Chmielnej, Łąkowej kierowcy, by włączyć się do ruchu muszą wjechać na buspas. Należy pamiętać, że należy ten pas bezzwłocznie opuścić.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.