fakty i opinie

dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Gdy w gdyńskich kinach grały fortepiany

Przy Skwerze Kościuszki najpierw działała "Polonia", potem "Goplana". Dziś nie ma tu nic.

powiększ zdjęcie fot. Marek Gotard/trojmiasto.pl

Przy Skwerze Kościuszki najpierw działała "Polonia", potem "Goplana". Dziś nie ma tu nic.

Przedwojenna Gdynia mogła pochwalić się kinami najwyższej klasy. Tamtejsze kinematografy spełniały też funkcje teatrów, a czasami i dansingów. Pierwsze gdyńskie kino, jeszcze nieme, o nazwie "Czarodziejka", otwarto już w 1926 roku.



"Dziennik Gdyński" informuje o powstaniu "Gwiazdy" w marcu 1939 r.

powiększ zdjęcie kinowarszawa.prv.pl

"Dziennik Gdyński" informuje o powstaniu "Gwiazdy" w marcu 1939 r.

Tyle zostało po kinie "Fala"...

powiększ zdjęcie fot. Marek Gotard/trojmiasto.pl

Tyle zostało po kinie "Fala"...

... a tyle po kinie "Warszawa", czyli najbardziej luksusowej przed wojną "Gwieździe".

powiększ zdjęcie fot. Marek Gotard/trojmiasto.pl

... a tyle po kinie "Warszawa", czyli najbardziej luksusowej przed wojną "Gwieździe".

"Czarodziejka" znajdowała się u zbiegu ul. 10 lutego i 3 Maja zobacz na mapie Gdyni. Właścicielem obiektu był warszawiak, Brunon Zieliński. Poza ekranem, kino miało także scenę. Mogło zmieścić aż 400 widzów. Specjalnością "Czarodziejki" były wpadki, związane ze słabym zgraniem filmu z "podkładem dźwiękowym", będącym zazwyczaj rodzajem swobodnej interpretacji różnych tematów muzycznych, wygrywanych na rozstrojonym pianinie przez niezbyt sprawnych muzyków.

Rok po "Czarodziejce" kapitan Stanisław Schmidt otworzył kolejne znane kino - "Morskie Oko". To właśnie w nim, 21 lutego 1931 roku, odtworzono pierwszy film dźwiękowy. Była nim "Parada Miłości" z Mauricem Chevalierem.

Kolejne, trzecie kino, o nazwie "Bajka", powstało w 1931 roku, na rogu Skweru Kościuszki i Świętojańskiej zobacz na mapie Gdyni. "Bajka" znana była z tego, że oprócz poważnego repertuaru, można było tu zobaczyć także bardzo frywolne obrazy, dozwolone zdecydowanie od 18 lat.

Druga połowa lat 30. przyniosła Gdyni kolejne kina. Niektóre z nich istniały jeszcze po wojnie - np. "Lido", działające od 1937 roku przy ulicy 3 Maja, po wojnie znane jako "Atlantic". Mało kto dziś pamięta, że było ono częścią słynnej "Galerii Morskiej", należącej do malarza Mariana Mokwy. W tym samym roku, co Lido, na Skwerze Kościuszki powstała "Polonia", którą często odwiedzał piszący te słowa, kiedy po wojnie funkcjonowała jako "Goplana".

Rok 1937 był prawdziwym wybuchem gdyńskiej kinomanii. We wszystkich miejskich przybytkach 10 muzy sprzedano wtedy aż 815 tys. biletów. Można w nich było skosztować lodów i oglądać film, rozkoszując się wonią ekskluzywnych perfum, rozpylanych przez specjalnie najęty do tego personel. Nic dziwnego, że biznes nabierał rozmachu.

To właśnie na fali filmowej prosperity powstała najbardziej znana i najnowocześniejsza przedwojenna świątynia dziesiątej muzy, luksusowa "Gwiazda", posadowiona przy ul. Świętojańskiej 36 zobacz na mapie Gdyni. Wybudowana w iście hollywoodzkim stylu, według projektu inżyniera Langiewicza, przyjęła pierwszych kinomanów 8 marca 1939 roku.

"Gwiazda" mogła pomieścić 1000 osób. Dysponowała klimatyzacją i nowoczesnym balkonem. Był tu też bufet z kolorową fontanną i wyściełane fotele. Nazwa tego przybytku, wymyślona przez aktorkę Helenę Gross, wiązała się z wielką mozaiką, jaką umieszczono na suficie. Zainspirowała ona także Niemców, którzy w czasie wojny korzystali z tego obiektu, przemianowanego na "Stern Licht Spiele". Tuż przed wybuchem wojny można w nim było oglądać słynnego "Znachora". Już 24 maja 1945 roku puszczano w nim zaś "Nowe przygody Tarzana". Wkrótce potem nazwę kina przemianowano na "Warszawę".

Tuż przed wojną nowe kina pojawiły się też poza śródmieściem: w Grabówku, Chyloni, Oksywiu i Obłużu. Większość z nich wznowiło działalność także po wojnie.

W czasach PRL-u działało w Gdyni nawet 13 kin. Jeszcze piętnaście lat temu ostały się cztery. W centrum "Warszawa" i "Goplana", a na peryferiach "Fala" i "Grom". Dziś to już historia. "Atlantic" skończył jako ciucholand. Co ciekawe - z pochyłą podłogą. "Fala" do dziś straszy pustymi witrynami, w których wiszą resztki plakatów. Oksywski "Marynarz" był przez dłuższy czas klubem fitness. Teraz zaś stoi pusty.

Jako ostatnie zamknięte zostało to największe i najbardziej znane. Dawna "Gwiazda", a potem "Warszawa", w której w ostatnich latach świetności odbywał się Festiwal Filmów Fabularnych, stała się supermarketem.

Ostatnim seansem, wyświetlonym 3 marca 2003 roku, prawie dokładnie w 64. rocznicę otwarcia, była "Frida". Jakby zamykając historyczną klamrę, związaną z dziejami tego przybytku, obejrzała ją wraz z fanami obiektu wdowa po inżynierze Langiewiczu. Dziś jedyną powszechnie dostępną pamiątką po najbardziej luksusowym gdyńskim kinie jest ciągle funkcjonująca strona internetowa.

Wszystkie gdyńskie kina ustąpiły miejsca multipleksowi, który rozłożył się przy Skwerze Kościuszki.
Lubisz czytać o historii naszego regionu? Zobacz więcej artykułów na ten temat

dodaj zdjęcie dodaj swoją opinię

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 96)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674326 2010-03-11 12:03 Kiedyś się chodziło na filmy, (6)

teraz się idzie do kina.

...

zgłoś do moderacji opinię 1674384 2010-03-11 12:33 Gastroseans

... gdzie ludzie noszą te popkorny, kole, naczosy, czipsy i inne wynalazki, a potem syf i śmietnik zostaje po seansie. Polecam piosenkę Grupy Rafała Kmity w tym temacie ...

bywałem w kinie Warszawa

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674389 2010-03-11 12:33 odwrotnie (3)

staruszku odwrotnie. Pozostało tylko chodzenie na filmy

Kratka

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674399 2010-03-11 12:42 nie satruszku , teraz się ściąga z netu nowości zanim jeszcze nastąpi premiera z Polsce :P (1)

zgłoś do moderacji opinię 1674984 2010-03-11 18:46

nie skumałeś chyba...

zgłoś do moderacji opinię 1674426 2010-03-11 13:04 Masz na myśli np. kolejną część "Oszukać przeznaczenie"?

...

zgłoś do moderacji opinię 1766041 2010-04-27 23:52 Reaktywacja.

Az się łza w oku trąci.
Jeśli wygram w lotto możliwe że odtworzę przy pomocy Macieja i p.Małgorzaty miejsce do którego nie jeden z nas wróci z przyjemnością.Co Wy na to gdyby znalazł się ktoś kto przywróci kino Warszawa-ile razy byście tam poszli?

Clooney

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674327 2010-03-11 12:05 (3)

...ale to już historia , trzeba iść na przód , wspomnieniami się tego nie wskrzesi , choć wspominać miło i warto...

Linda

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674456 2010-03-11 13:29 (1)

Mam niespełna 20 lat, jako dziecko bywałam w Warszawie często... Gdybym tylko mogła to bym chodziła do niej nadal, nie koniecznie na filmy fantastyczne ale dramaty czy obyczaje jak najbardziej.

Brakuje mi tego klimatu... "Króla Lwa" obejrzałam właśnie w Warszawie :)

Gdyby w Gdyni powstało małe, nastrojowe kino... Na pewno znalazłoby wielu klientów :)

Gdynianka

zgłoś do moderacji opinię 1675027 2010-03-11 19:22 nastrojowe kino?

Droga Gdynianko, jest coś takiego co się nazywa Klub Filmowy, byłem tam raz i stwierdzam że jest całkiem przyjemny. Mieści się on w centrum.

jan pytong

zgłoś do moderacji opinię 1674511 2010-03-11 14:29

no i co z tego pójścia naprzód, w "Goplanie" nie wiadomo co, "Atlantic" zabity dechami - wielki postęp :)

little_brother

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674328 2010-03-11 12:05 wszystko co stare "oczywiście" musi zniknąć... (1)

...a ja bym się wybrał do Goplany.

:)

zgłoś do moderacji opinię 1674700 2010-03-11 15:45 Goplana miała klimat

...i właśnie do niej najbardziej lubiłem chodzić. Warszawa i Atlantic jakoś nie miały tego klimatu. Z Goplany pamiętam poranki dla dzieci :)

krzychu

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674331 2010-03-11 12:07 (1)

Goplana to taka czekolada , a dokładnie producent...

czekoladożerca

zgłoś do moderacji opinię 1674339 2010-03-11 12:10 Goplana to tylko marka

producentem czekolady Goplany jest Kujawianka

zgłoś do moderacji opinię 1674341 2010-03-11 12:11 Tamtejsze kinematografy, spełniały też funkcje teatrów

Kinematograf, to kamera filmowa, a nie sala kinowa.

xz

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674345 2010-03-11 12:12 a wszytko po to, aby niejaki walter junior kręcił kasę..znaczy miał gdyńską "kulturę" w ręku (8)

Przy okazji. Kino Marynarz nie było na Oksywiu tylko Obłużu.
Na Oksywiu był Grom.
Każda, większa dzielnica miała kino!!!
Może mi ktoś wyjaśnić gdzie ten rozwój kultury?

GAtor

zgłoś do moderacji opinię 1674360 2010-03-11 12:17 obecnie w telewizorze

albo DeWeDe

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674383 2010-03-11 12:32 Marynarz bylo chyba na Bosmanskiej czyli na granicy Oksywia i Obluza (2)

A Grom Bylo kolo jednostki wojskowej na Smidowicza na dolnym Oksywiu o ile sie nie myle. A pozatym czy to wazne??
I tak juz ich niema

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674435 2010-03-11 13:12 ważne o tyle, że każda wieksza dzielnica miała swoje centrum kultury jakim było kino (1)

dziś centrum "kultury" dla młodzieży to klatka schodowa, "galeria", podejrzane "kluby" itepe...

GAtor

zgłoś do moderacji opinię 1674438 2010-03-11 13:14 przy okazji. Polecam kino w Wiśle na Placu Hoffa.

czar kina tam jeszcze się unosi.

GAtor

zgłoś do moderacji opinię 1674437 2010-03-11 13:13 na oksywiu??

PRZED GROMEM TO KINO MIALOOO NAZWE MEWA

ZONIERZ

zgłoś do moderacji opinię 1674567 2010-03-11 14:58 w Gdańsku:)

j/w..gdynia 100 lat z tyłu;/

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674949 2010-03-11 18:12 kolego wszystko pokręciłeś (1)

Kino Marynarz cały czas było na Oksywiu a dopiero po remoncie zmieniło nazwę na Grom

zgłoś do moderacji opinię 1675068 2010-03-11 19:52 hahhhahhaa..

kolego mieszkam 50 metrów od nieistnijącego kina Marynarz. Na Obłużu.
To ty pokręciłeś totalnie.
No ale jak się nie wie nawet gdzie jest Obłuże...

TRW

zgłoś do moderacji opinię 1674349 2010-03-11 12:13 Kiedyś to były Fortepianina !!!

Muzyk

zgłoś do moderacji opinię 1674351 2010-03-11 12:13 piękne czasy, nawet gallux je pamięta, eh.......to se ne vrati

Furman

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674354 2010-03-11 12:15 Szczerze powiedziawszy nie żałuje starych smierdzących kin z zapierdzianymi (1)

niewygodnymi fotelami i toną kóz z nosa i gum do zucia poprzyklejanych gdzie sie da. Kinomani zresztą sami zagłosowali - nogami.

Andżelika

zgłoś do moderacji opinię 1674835 2010-03-11 16:53 Ja tam Ciebie rozumiem, ale sadzac po komentarzach do Twojego postu

wiekszosc ludzi woli jednak kisnąć w starej cuchnacel sali i ogladac trzęsący sie obraz z marnym dzwiękiem. Zakładam sie że to ci sami co wola Fiata 126P, pralkę Franie a nade wszystko zmywanie garów Ludwikiem w zlewie zamiast w zmywarce do naczyn.

Jerry Springer's Final Thought

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1674365 2010-03-11 12:18 a ja tesknie za ,,stara" sala kinowa (2)

chetnie bym poszla do starej sali kinowej.Dzis wszystkie multipleksy takie same, zal mi, iz Baltyk w Sopocie juz nie istnieje i Polonii dni tez policzone.Poza tym organizacja przegladow filmowych itp ma zupelnie inna atmosfere w starym kinie.Szkoda , ze wszysko co nienowoczesne musi zniknac.

danna

zgłoś do moderacji opinię 1675746 2010-03-12 10:08 Polonię w Sopocie już zamknęli...

jeśli się mylę to proszę o korektę, ale nigdzie nie mogę znaleźć repertuaru :(
Był tam super klimat dla europejskich filmów-POWINNO NADAL FUNKCJONOWAĆ!!!

ms

zgłoś do moderacji opinię 1675822 2010-03-12 10:34 Byłem w małym kinie we Wrocławiu

Gdzie pachniało drewnem, podłoga skrzypiała, coś świetnego. Byłem na filmie Jedną Ręką Nie Klaszczę - rewelacja.

nao

dodaj swoją opinię

Warte uwagi:   Top Trendy   -   Gdynia Blues Festival   -   Yach Film   -   Transvizualia   -   Tall Ships Races   -   OPENER 2010