Fakty i opinie

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł

Geokrety krążą po Trójmieście

Tyle skarbów czeka na odkrycie w Trójmieście i okolicach.
Tyle skarbów czeka na odkrycie w Trójmieście i okolicach. mat. opencaching.pl

W Trójmieście jest w tej chwili sześć nowych skrzynek, z ukrytym "skarbem". Wszystko w ramach zabawy, która z USA rozprzestrzeniła się na cały świat. W "geocaching" bawią się użytkownicy systemu GPS.



Przykładowa, starannie opisana dla uniknięcia pomyłki, skrzynka geocache.
Przykładowa, starannie opisana dla uniknięcia pomyłki, skrzynka geocache. fot. opencaching.pl
Geocaching [od cache - ang. kryjówka, chować] to zabawa wymyślona przez użytkowników GPS-ów. Chodzi w niej o to, aby w mieście ukryć "skarb", czyli specjalnie przygotowaną paczkę. Schować starannie, ale jednocześnie podać jak najdokładniejsze współrzędne geograficzne kryjówki. Wszystko po to, by inni użytkownicy systemu GPS mogli ją znaleźć. Kto dotrze do skrytki zabiera ukryty w niej prezent, zostawia nowy oraz wpisuje swoje nazwisko i datę do "książki gości".

Trudno powiedzieć ile osób bawi się w geocaching w Trójmieście. Szacuje się, że w Polsce jest blisko 1000 zarejestrowanych poszukiwaczy, którzy szukają prawie 3 tys. skarbów.

Jeden ze najnowszych skarbów w Trójmieście ukryto 15 kwietnia. Odkryto go bardzo szybko, bo już na drugi dzień. Gdzie? Na terenie gdańskiego Szańca Jezuickiego, założonego przez Prusaków w miejscu górującym nad Starymi Szkotami, przy ul. Kolonia Anielinki.

Geocaching to:

świetny pomysł, świetna zabawa na świeżym powietrzu

53%

sposób na zabicie czasu, jeśli ktoś lubi takie rzeczy

27%

kolejna bezsensowna moda, która przyszła z Zachodu

20%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 1190
- Liczymy na pomysłowość Koleżanek i Kolegów - zachęcają do szukania członkowie Voit Team, czyli Ola, JulkaWojtek, którzy ukryli skrzynkę.

Skarbem może być cokolwiek, byle było ukryte w wodoszczelnym pojemniku. Jego zawartość zależy od kreatywności i zasobności uczestnika zabawy. Może to być płyta CD, maskotka, czy butelka wódki. Informacje o miejscu schowania paczki umieszcza się na stronie poświęconej geocatchingowi.

- Wtedy następuje burza mózgów: sprawdza się lokalizację schowanego przedmiotu, odczytuje współrzędne, sprawdza je na mapie, zakłada plecaki, ubiera kalosze, bierze latarki w dłoń i pędzi na poszukiwanie skrzynki - czytamy na forum.

Czasem podaje się także dodatkowe informacje ułatwiające, bądź utrudniające znalezienie przesyłki, dotyczące obszaru oraz rzeczy wartych obejrzenia w okolicy. W każdej skrzynce znajduje się dziennik do pamiątkowych wpisów oraz ołówek zostawiony przez poprzednika. Określa się także poziom trudności zadań i terenu w skali od 1 do 5 oraz w przybliżeniu czas, potrzebny na przemieszczenie się od punktu startowego do miejsca ukrycia "skarbu".

Oprócz skrzynek tradycyjnych, znajdziemy tez skrzynki drive-in, czyli ukryte w pobliżu parkingu, micro - w których znajdziemy tylko mały dziennik do wpisów, lub mobilne - znalazca przenosi je w inne miejsce i publikuje nowe współrzędne. Z kolei, aby odnaleźć skrzynkę matematyczną, należy wykonać obliczenia, by otrzymać współrzędne. Są też skrzynki typu webcam, ukryte zwykle w miejscach, gdzie prowadzony jest monitoring. Zdarzają sie nawet nocne skrzynki, które mogą być odnalezione tylko nocą.

Wariantów jest wiele, tak samo jak miłośników geocachingu, którzy chcą nas ubiec.
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 53)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.