On pluje lub drzemie, ona mości legowisko i zasypia. Albert i Raya - jedyna w Polsce para orangutanów nie chce wychodzić na wybieg gdańskiego Zoo. Aby rozruszać parę wiekowych, bo prawie 40-letnich małp, opiekunowie rozpoczęli eksperymentalny Program Aktywizacji Zwierzęcych Seniorów.
- Czy zamierzasz jeszcze w tym roku odwiedzić gdańskie Zoo?
-
tak, mam zamiar wybrać się w któryś z weekendów
31% -
tak, chcę obejrzeć nowe nabytki gdańskiego Zoo
5% -
nie jestem pewien, czy uda mi się znaleźć czas na wycieczkę do Zoo
22% -
nie, bo byłe(a)m już w tym roku w Zoo i na razie nie wybieram się tam
29% -
nie, bo nie widzę powodu, dla którego miałbym wybrać się do Zoo
13%
łącznie głosów: 264
Wprawdzie samiec skusił się na łyżkę miodu i podszedł do krat budynku małpiarni, ale na wybieg nie chciał już wyjść. Opluł tylko naszego operatora kamery, a wracając na legowisko wpadł w podły nastrój i zaczął uderzać potężnymi łapami w kraty. Przestraszona samica schowała się w rogu budynku. Tak upłynął pierwszy dzień Programu Aktywizacji Zwierzęcych Seniorów.
- Nasze orangutany nie są już mode i nie zawsze chcą spacerować po swoim obszernym wybiegu - tłumaczy Michał Krause, pracownik Działu Małp i Gadów gdańskiego Zoo.
Jak wyjaśnia Krause, orangutany nie wiodą zbyt aktywnego życia. Wolą spędzać czas w pomieszczeniach małpiarni. Na dłuższą metę nie służy to jednak ich kondycji. Niepokoi to pracowników Zoo, zwłaszcza że w środowisku naturalnym orangutanów na wyspie Borneo i na Sumatrze, z roku na rok zmniejsza się liczba tych małp. Obecnie jest to gatunek zagrożony wyginięciem.
Dlatego aktywizacja gdańskiej pary orangutanów-emerytów jest niezbędna. Opiekunowie używają w tym celu przeróżnych sztuczek. Najczęściej kuszą orangutany cytrusami, morelami, rodzynkami i arbuzem. Nierzadko sięgają też po bardziej wyrafinowane przysmaki jak kromki chleba razowego z miodem i winogronami oraz niskokaloryczne jogurty.
- Raya jest łakomczuchem, więc łatwiej z nią współpracować - zdradza Michał Krause, zadowolony, że udało się mu zwabić samicę na wybieg.
Dzięki temu opiekun mógł przeprowadzić krótkie ćwiczenia gimnastyczne. Raja rozpoczęła zajęcia od gładzenia się po głowie i po brzuchu. Później przyszła kolej na naukę szczotkowania. Po krótkim pokazie opiekuna, jak należy używać szczotki, Raya wyszczotkowała sobie zęby i grzywkę. Kilka minut później grzecznie oddała szczotkę.
- Masz, Raycia! - Michał Krause rzucił samicy butelkę z jej ulubionym napojem, który składa się z wody, miodu i cytryny.
Samica orangutana po uzupełnieniu płynów, odrzuciła pustą butelkę i zabrała się za ćwiczenia z piłką. Po kliku rzutach sama zakończyła gimnastykę. Opiekunowie liczą, że z czasem Raya przekona się do dłuższych zajęć na wybiegu.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.