W hali widowiskowo-sportowej na granicy Gdańska i Sopotu w poniedziałek uroczyście zamontowano pierwsze krzesełka dla widzów. Pierwsza impreza, mecz siatkarski Polska - Brazylia, obędzie się tam pod koniec sierpnia, choć wykonawca za opóźnienia w pracach płaci 50 tys. zł kary dziennie.
- W przypadku Asseco już są naliczane kary - 50 tys. zł za dzień zwłoki. Budimexowi zgodnie z umową grozi 120 tys. zł kary za każdy dzień opóźnienia. Przywidujemy, że prace budowlane zostaną zakończone do końca maja - mówi Magdalena Sekuła, prezes spółki "Wielofunkcyjna Hala Sportowo-Widowiskowa Gdańsk-Sopot".
Mimo to w poniedziałek, w obecności mediów i władz Sopotu, zamontowano w sferze VIP pierwsze z blisko 11 tys. krzesełek. Co ciekawe, nie są to plastikowe kubełkowe siedziska, jak na innych sportowych obiektach. Wszystkie są tapicerowane, miękkie, pokryte czerwoną tkaniną, ale także ognioodporne i "wandaloodporne" - nie będzie można ich łatwo zdemontować czy wyrwać.
- Czy sopocko-gdańska hala będzie w stanie na siebie zarobić
-
tak, bo będzie to jeden z najnowocześniejszych obiektów w Polsce
39% -
dobrze będzie jeśli nie będzie trzeba do niej dokładać
45% -
nie, nawet sprawny operator nie zapewni odpowiednich przychodów
16%
łącznie głosów: 1575
W hali na razie zamontowano też dwie tablice wyników, rozsuwane trybuny, na ukończeniu są szatnie dla zawodników i sala treningowa o powierzchni 800 m kw. Brakuje na niej jeszcze siedzisk na 300 miejsc i koszy.
- W sali będą mogli trenować wszyscy. Zakładamy, że będziemy ją udostępniać lokalnej społeczności i że będzie na siebie zarabiać. Dlatego ma także osobne wejście - podkreśla Karol Gonera, inżynier kontraktu.
Jak zapowiada Magdalena Sekuła, śladem innych obiektów sportowych w Polsce, nazwa hali zostanie sprzedana. - Wstępnie wyceniliśmy, że za obecność logo sponsora na najważniejszych punktach hali oraz przy okazji 40 imprez w roku, będziemy chcieli 26 mln zł za 5 lat. Na początku maja będzie ogłoszony konkurs - mówi prezes.
Pod koniec kwietnia ma się za to rozstrzygnąć, kto zostanie operatorem obiektu. W styczniu swoje oferty złożyły dwie duże zagraniczne firmy: Vega S.A. z Francji oraz SMG Entertainment Deutschland GmbH z Niemiec. Oferta francuskiej firmy ze względów formalnych została odrzucona. Negocjacje na temat szczegółów kontraktu będą więc prowadzone z firmą SMG.
Pierwsza impreza sportowa ma odbyć się w hali pod koniec sierpnia.
- Będzie to mecz siatkarski Polska - Brazylia. Odbędzie się jednak kilka wydarzeń, inaugurujących działalność obiektu. We wrześniu planujemy duży koncert, ale na razie nie mogę zdradzić szczegółów - tłumaczy Magdalena Sekuła.
Koszt budowy hali to 340 mln zł. 101 mln pochodzi ze środków zewnętrznych. Unia Europejska dofinansowała budowę hali kwotą 40 mln zł, 61 mln zł dołożyło Ministerstwo Sportu. Reszta pieniędzy to wkład Sopotu i Gdańska. Powierzchnia użytkowa hali ma 42 tys. m kw. Poza główną areną znajduje się tam sala treningowa, miejsce na odnowę biologiczną, szatnie, pomieszczenia dla sportowców oraz gwiazd, ponad 20 punktów gastronomicznych, dwie restauracje i kioski tymczasowe.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.