Zakończyło się dochodzenie Żandarmerii Wojskowej w sprawie trzech żołnierzy Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni, u których w czasie pracy stwierdzono obecność alkoholu we krwi. Karę wymierzy im jednak dowódca, a nie sąd.
- Zdarzyło ci się przyjść do pracy po długiej imprezie poprzedniego wieczoru?
-
tak, wielokrotnie
54% -
tak, ale tylko raz
19% -
nie, ale wielu znajomym tak
8% -
nie, to brak profesjonalizmu
19%
łącznie głosów: 992
Żołnierze zostali nakryci w poniedziałek 19 grudnia. Gdy żandarmi weszli na teren Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni
- Taki incydent zdarzył się po raz pierwszy od ponad roku, choć kontroli było wiele - zaznacza mjr Michał Chyłkowski z Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej w Warszawie.
Danych żołnierzy nie ujawniono, wiadomo jedynie, że nie są to wysoko postawione osoby, nie mają wysokich stopni i nie działają w kierownictwie dowództwa.
Dochodzenie w sprawie przez dwa miesiące prowadziła Żandarmeria Wojskowa. Żołnierze nie zostali jednak zatrzymani, nie skierowano także wniosku do sądu, ani nie złożono wniosku o ściganie karne za picie alkoholu w pracy. Nieoficjalnie wiadomo bowiem, że ilość alkoholu w wydychanym powietrzu nie była duża. Wszystko wskazuje na to, że nie zostaną wyrzuceni z pracy.

















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.