fot. Jerzy Bartkowski/KFP
Już teraz Jacek Karnowski przedstawia wspólny program wyborczy z radnymi PO.
Jacek Karnowski zwróci się do Platformy Obywatelskiej o poparcie w zbliżających się wyborach samorządowych - dowiedział się Portal Trojmiasto.pl.
Prezydent Sopotu jeszcze kilka lat temu był jedną z gwiazd partii na Pomorzu, przez pewien czas był nawet skarbnikiem lokalnej PO. Głośno mówiło się nawet o tym, że po kończącej się właśnie kadencji w samorządzie, partia "przerzuci" go na front ogólnopolski.
Plany te pokrzyżował wybuch tzw. afery sopockiej. Po burzy medialnej, dotyczącej domniemanej próby wymuszenia przez prezydenta łapówki, Jacek Karnowski najpierw zawiesił swoje członkostwo w partii, a później, uprzedzając ruch kolegów, którzy chcieli usunąć go z Platformy, sam z niej wystąpił.
Jeszcze kilka miesięcy temu, gdy okazało się, że Karnowski - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - wystartuje po raz kolejny w wyborach na prezydenta Sopotu, szefowie pomorskiej Platformy odmawiali mu poparcia. - Przynajmniej tak długo, jak nie oczyści się z zarzutów o korupcję - mówili.
Okazuje się jednak, że sytuacja się zmieniła. Zresztą, prezydenta od samego początku popierała spora część członków sopockiego koła PO. Za sprzeciwianie się władzom partii, które chciały doprowadzić do referendum w sprawie odwołania prezydenta, kilku sopockich radnych partii wylądowało nawet przed sądem koleżeńskim PO.
Tymczasem w czwartek ci sami radni znów wyszli przed szereg i zorganizowali, wspólnie z Karnowskim i częścią radnych Samorządności Sopot, konferencję, dotyczącą wspólnego programu wyborczego. Mimo że regionalne władze Platformy dopiero za kilka tygodni wytypują swoich kandydatów, a sopockie koło partii głosować będzie w tej sprawie 13 września.
- Wcześniej złożę do sopockiego koła pismo z prośbą o poparcie. Na razie jestem oficjalnym kandydatem Samorządności Sopot - mówi sam Karnowski.
Poza nim start w wyborach zapowiedzieli także byli wiceprezydenci Sopotu - Wojciech Fułek (bezpartyjny) oraz Cezary Jakubowski, dziś radny... PO. Spodziewać można się również, iż swojego kandydata wystawi Prawo i Sprawiedliwość (na razie nie ma oficjalnej decyzji, kto nim będzie). Sondaże pokazują, że największe szanse w wyborach mają Karnowski i Fułek. Co w takiej sytuacji zrobią władze pomorskiej Platformy?
- Jesteśmy zbyt dużą partią, aby nie poprzeć żadnego z kandydatów. Dziś najbardziej prawdopodobna wydaje się więc decyzja o tym, że poprzemy jednego z dwóch głównych konkurentów do prezydenckiego fotela w Sopocie. Trudno mi jednak dziś powiedzieć, którego - mówi nieoficjalnie jedna z osób z kierownictwa pomorskiej Platformy.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.