Cztery firmy przez kilka dni musiały sprzątać Ergo Arenę po rajdzie Lotos Baltic Cup. Porządki wciąż trwają, ale już wiadomo, że podobne imprezy będą gościć w hali także w przyszłości. - To była doskonała promocja hali i całego Sopotu - przekonuje organizator.
- Jakie imprezy powinny się odbywać w Ergo Arenie?
-
wszystkie, które przyciągną publiczność i nie zaszkodzą samej hali, nawet jeśli sprzątanie po nich zajmie kilka dni
80% -
tylko takie, które z założenia odbywają się pod dachem: nie warto ryzykować zniszczenia publicznej hali
20%
łącznie głosów: 1127
Aby było to możliwe, zdjęto parkiet i przesunięto część trybun. Samochody jeździły po betonowym podłożu. Bardzo szybko okazało się jednak, że zostają na nim ślady opon z rajdowych aut.
Firma, która miała posprzątać po rajdzie, czyli umyć samochody i wyczyścić podłoże, nie poradziła sobie z tym. - Nie wiem, jak to się skończy, ale gdy tylko okazało się, że jest problem ze śladami gumy, szybko zdecydowaliśmy się wezwać do pomocy inne firmy. To na nas ciążył obowiązek posprzątania po imprezie i to właśnie było dla nas priorytetem - mówi Lesław Orski, organizator rajdu i zarazem sopocki radny PO.
Do dziś większość śladów udało się już usunąć. Guma pozostała już jedynie na betonie pod tą częścią parkietu, którą niemal od razu po rajdzie trzeba było przykryć, by mógł się odbyć trening koszykarzy Trefla. Brudne ślady znajdują się także pod dosuniętymi przed meczem Trefla trybunami.
- Oczywiście, je także wysprzątamy. To nie są wielkie koszty. Nie mam jeszcze szczegółowych wyliczeń, ale jedna z firm wzięła za swoją usługę np. 1,5 tys. zł. Na pewno nie zniechęci nas to organizacji rajdu także w przyszłym roku. Wręcz przeciwnie, będziemy już wiedzieć, czego się spodziewać. Można więc powiedzieć, że zbieramy doświadczenie. Dodatkowe koszty związane nie zniechęcają mnie jednak, tym bardziej, że sama impreza przyjęta została doskonale i trudno przecenić jej znaczenie dla promocji sportu, samej hali i Sopotu- dodaje Orski.
Problemu nie widzą też przedstawiciele Ergo Areny. - Cierpliwie czekamy, aż całe podłoże zostanie posprzątane. Na razie nie mamy żadnych zastrzeżeń do organizatora imprezy - mówi Bartosz Tobieński, rzecznik Ergo Areny.
Drobnym problemem okazała się także wentylacja obiektu podczas imprezy. Spaliny nikomu nie zagrażały, ale czuć było je bardzo wyraźnie. - Już jako radny będę chciał dokładnie przyjrzeć się systemowi wentylacji hali i sprawdzić, czy nie da się go usprawnić - mówi Orski.
Działaniu wentylacji obiecują się także przyjrzeć przedstawiciele Ergo Areny, tym bardziej, że już jesienią w obiekcie odbyć mają się zawody motokrosowe i spalin w hali na pewno nie zabraknie.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.