Fakty i opinie

stat

Koniec remontu gdyńskiej "Adlerówki"

artykuł historyczny
Obecnie gospodarzem miejsca jest Zespół Szkół Plastycznych. W "Adlerówce" znajdują się m.in. pracownie.
Obecnie gospodarzem miejsca jest Zespół Szkół Plastycznych. W "Adlerówce" znajdują się m.in. pracownie. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Zakończył się remont letniego zajazdu Johanna Adlera, popularnie zwanego "Adlerówką", w Orłowie zobacz na mapie Gdyni. Po wizytach saperów i pochowaniu znalezionego podczas remontu szkieletu, zaaranżowano tam przestrzeń wystawienniczą dla artystów. Planowane jest też utworzenie sali multimedialnej do spotkań autorskich, a niebawem powstanie kawiarnia.



Remont i przebudowa Zajazdu Adlera była jednym z najbardziej skomplikowanych, jakie przeprowadzono w gdyńskich zabytkach.
Remont i przebudowa Zajazdu Adlera była jednym z najbardziej skomplikowanych, jakie przeprowadzono w gdyńskich zabytkach. fot. Robert Hirsch
Zajazd został wzniesiony około 1840 roku. Jego popularność rosła wraz z rozwijaniem się Orłowa. 30 lat później, gdy w blisko położonym Małym Kacku została zbudowana stacja kolejowa, było pewne, że stanie się miejscem obleganym. Obok zaczęły powstawać nowe domy, pensjonaty, łazienki oraz molo spacerowe. Obiekt stał się ważnym miejscem na mapie turystycznej całego Pomorza.

Od 63 lat gospodarzem miejsca jest gdyńska szkoła plastyczna, która dziś nosi nazwę Zespołu Szkół Plastycznych. W połowie XX wieku zdecydowano się na pierwszy remont. Pozwolił on na dalsze użytkowanie obiektu, który już wtedy był w fatalnym stanie.

Czy znasz gdyńskie zabytki?

tak, od początku mnie fascynowały, zwłaszcza że w tak młodym mieście, są naprawdę wyjątkowe

33%

tak, ale dopiero od niedawna zacząłem się coraz więcej o nich dowiadywać

32%

nie, raczej są mi obojętne, nie zwracam na nie zbytniej uwagi i nie interesuję się nimi

35%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 177
- Niestety przez kolejne lata pomimo próśb i zabiegów nie udawało się przeprowadzić kompleksowej modernizacji niszczejącego zajazdu. Na szczęście w ostatnim czasie, dzięki wsparciu władz miasta i resortu kultury, uratowaliśmy go od ostatecznej katastrofy. Remont był najbardziej skomplikowanym i kompleksowym z tych, jakie miały miejsce w zabytkowych obiektach w Gdyni - wyjaśnia Marek Lis, dyrektor Zespołu Szkół Plastycznych.

O tym, że prace nie będą łatwe, okazało się po przeprowadzonych badaniach. Nawet fundamenty z głazów kamiennych nie były powiązane ze sobą zaprawą. Dopiero po ich wzmocnieniu, można było przejść do prac czysto konstrukcyjnych. Usztywniono drewniany szkielet budynku poprzez zamontowanie konstrukcji stalowej wewnątrz obiektu. Wnętrza przemurowano cegłą.

- To rzadko spotykana technologia, ale nie było wyjścia. Konstrukcja budynku była słaba, w każdej chwili mogła się zawalić. Ma on teraz jakby dwie ściany i jest odpowiednio wzmocniony - komentuje Robert Hirsch, Miejski Konserwator Zabytków.

Sporo pracy wymagał dach, gdzie wymieniono pokrycie, przemurowano kominy i wzmocniono stropy. Rozebrano również przybudówki, by odsłonić bryłę budynku. Cały obiekt został docieplony. Oprócz renowacji konstrukcji, nie mogło się obejść bez zabiegów konserwatorskich.

- W ramach tych prac udało się uzupełnić gzymsy i opaski wokół okien, dodając dodatkowo - według historycznych wzorów - brakujące otwory okienne i drzwiowe. Ponadto oczyszczone zostały cegły, elementy drewniane, a także balustrady i poręcze. Odtworzono zdobienia snycerskie oraz przywrócono pierwotną kolorystykę. Na dachu Galerii Debiut pojawił się taras, skąd poprowadzono kładkę ewakuacyjną na skarpę oraz dźwig dla niepełnosprawnych - tłumaczy Marek Lis, który dodaje, że to jedyne, choć niezbędne ingerencje współczesności w wygląd budynku.

Zmiany dotknęły także budynek Galerii Debiut. Poszerzono jej powierzchnię oraz pogłębiono piwnicę. W obydwu budynkach w pomieszczeniach parteru zastosowano ogrzewanie podłogowe.

- Zajazd Adlera to obiekt unikatowy nie tylko w skali gdyńskiej, ale także Pomorza i kraju. Drewniana konstrukcja oraz zdobienia snycerskie czynią z niego budynek interesujący artystycznie. Szkoda, że tak długo musiał czekać na remont, ale ostatecznie ważne, że się udało i dziś to prawdziwa ozdoba Orłowa - zaznacza Robert Hirsch.

Co ciekawe, podczas prac nie brakowało niespodzianek. Przy wzmacnianiu fundamentów odkryto znajdujący się dwa metry pod ziemią szkielet. Po konsultacji z odpowiednimi służbami szczątki przeniesiono na cmentarz i pochowano. Z kolei pod rosnącym przy budynku drzewem znaleziono pociski. Saperzy na miejscu orzekli, że to... butle gazowe, które ktoś zostawił w tym miejscu ok. 40 lat temu.

Cała renowacja trwała blisko dwa lata: od sierpnia 2011 roku do maja 2013 roku. Całkowity koszt remontu obu obiektów wyniósł ponad 3 mln zł. 500 tys. zł pochodziło z budżetu miasta. Resztę prac sfinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (36)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.07.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.