Po blisko pięciu latach handlarze warzyw i owoców przenoszą się z niewielkich budek przy Podwalu Staromiejskim na dawne miejsce przy hali targowej. Właśnie zagospodarowują 30 nowych, estetycznych boksów.
Na Podwalu Staromiejskim w Gdańsku, gdzie przez ostatnie pięć lat handlowali Kupcy Dominikańscy, trwa gorączkowe pakowanie i demontaż starych boksów. Ostatnie zakupy warzyw i owoców można tam było zrobić w sobotę.
Kupcy od poniedziałku wracają na "stare śmieci", ale obecne miejsce w niczym nie przypomina placu, na którym królowały upchane, małe stragany z dykty. Na placu Dominikańskim
- Szybciej Dubaj zbudowali - żartuje pan Marek, który właśnie urządza się w nowym punkcie. - Tak długo się to wszystko ciągnęło przez badania archeologiczne. Czekamy jeszcze, aż archeolodzy zwolnią plac od strony ul. Pańskiej, bo teraz można do nas wejść tylko bocznym wejściem od hali targowej, albo od ulicy Lawendowej - dodaje.
W poniedziałek na placu były otwarte zaledwie trzy stragany z warzywami. Robotnicy jeszcze usuwali piasek z równej nawierzchni z kostki brukowej.
- My akurat mamy podwójny stragan. Jego koszt był spory, bo 170 tys. zł, z dzierżawą na 60 lat. Ruch jest na razie niewielki, ale mam nadzieję, że klienci wkrótce się przyzwyczają do nowego miejsca - mówi jedna z pań ze straganu.
- Przeniosła się tylko połowa kupców, na Podwalu Staromiejskim było 60 budek, tu jest o połowę mniej. Ludzie narzekają na wysokie koszty, zresztą sam czynsz na jedną budkę to 1,2 tys. zł za miesiąc - mówi kolejna z handlujących.
W pozostałych pawilonach kupcy jeszcze się urządzają. Trwa montaż półek, lad, oświetlenia. Sprzedawcy zapowiadają, że pozostałe pawilony będą otwarte do końca tygodnia.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.