fot. Maciej Naskręt/trojmiasto.pl
Główny winowajca korków w Sopocie: remont ul. Jelitkowskiej w.. Gdańsku.
Drogowa gehenna w Sopocie: w piątkowe popołudnie kierowcy potrzebowali nawet półtorej godziny, by przejechać przez kurort.Tak może być do końca października.
Co się stało? Wszystko przez drogowców, którzy wzięli się za naprawianie jednej z ulic dokładnie pierwszego dnia nowego roku szkolnego. Co ciekawe, kurort zablokowali nie drogowcy sopoccy, ale... gdańscy. Jak to możliwe?
1 września rozpoczęła się ostatnia faza prac remontowych na ul. Jelitkowskiej. Na odcinku od ul. Pomorskiej
Ze względu na prace, na ul. Jelitkowskiej ustanowiono ruch jednokierunkowy w stronę w Sopotu. Kierowcy jadący do Gdańska muszą poruszać się objazdem - ul. 3 Maja
- Chciałem ominąć zapchaną Niepodległości i pojechałem na dół Sopotu przez rondo Płażyńskiego. Po chwili zobaczyłem znak, że za 200 m będzie ślepa ulica... Wszyscy musieli zawracać, był kompletny chaos. Powrót na Niepodległości zajął mi prawie godzinę, innym kierowcom też. Czemu nikt nie oznakował tej zmiany ruchu? Ktoś powinien wylecieć z roboty i zapłacić za stracone paliwo i czas tych wszystkich, którzy musieli zawrócić pod mariną - denerwuje się nasz Czytelnik, pan Jacek.
Korki na trasie z Gdańska do Sopotu potęguje też zamknięta dla ruchu do czasu remontu w 2011 r. ul. Władysława Łokietka
Korki spotęgowało to, że wielu kierowców jeżdżących zwykle al. Niepodległości nie było świadomych utrudnień w Dolnym Sopocie. Gdy wjechali w tę część miasta w poszukiwaniu objazdu dla zatkanej drogi przelotowej, jeszcze spotęgowali chaos.
Kiedy skończy się koszmar kierowców? - Remont Jelitkowskiej skończymy 31 października. Wtedy skończą się wszelkie utrudnienia - mówił nam Piotr Kaptur, kierownik działu zajęcia pasa drogowego w gdańskim ZDiZ.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.