Dwa lata temu słynny architekt Daniel Libeskind chciał zaprojektować wieżowiec, który stałby się symbolem Gdańska. Dziś ten sam budynek chce postawić w Belgradzie.
Choć projekt nie spełniał wymagań obowiązującego do dzisiaj planu zagospodarowania przestrzennego, prezydent Gdańska był skłonny dać zielone światło do dostosowania go do potrzeb inwestora.
- To jednak bardzo ciekawy projekt i sądzę, że wspólnie z inwestorem i panem Danielem Libeskindem moglibyśmy się zastanowić nad pogodzeniem prawa lokalnego z tak interesująca wizją - przekonywał wiosną 2008 r. Paweł Adamowicz.
Choć wieżowiec umieszczono w tzw. miejscach wskazanych w Studium Lokalizacji Obiektów Wysokościowych, to nad planami zagospodarowania Polskiego Haka nikt się nie pochylił. Przypuszczalnie nie będzie już takiej potrzeby, bo Daniel Libeskind właśnie zaproponował niemal ten sam projekt Belgradowi.
Także w stolicy Serbii problemem jest zaniedbany obszar wzdłuż rzeki, lecz skala zabudowy jest zdecydowanie większa niż w Gdańsku. Nowo projektowaną dzielnicę "Grad na vodi" można porównać do naszego Młodego Miasta. Prezentowany u nas wieżowiec miał liczyć ok. 200 metrów - ten w Belgradzie może ich mieć nawet 250.
Trudno powiedzieć, czy inwestycja w Belgradzie będzie miała więcej szczęścia, niż ta zapowiedziana w Gdańsku. Wygląda jednak na to, że nazwisko Libeskinda przyciąga nie tylko w Polsce, a deweloperzy w różnych krajach chętnie podpierają się renomą słynnego architekta.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.