Tym razem, zimę symbolizował Marzan, a nie tradycyjna Marzanna.
W tym roku, po srogiej zimie, czekaliśmy na nią szczególnie. I stało się - Marzan, symbolizujący zimę, poszedł na dno zatoki. Tak kilkadziesiąt młodych osób przywitało wiosnę nad morzem.
Niektórzy mieszkańcy Trójmiasta kilka dni temu w nocy słyszeli wracające z ciepłych krajów gęsi. W Polsce pojawiły się już także bociany. Jeszcze w niektórych miejscach zalegają resztki śniegu, ale wreszcie po długiej i srogiej zimie widać wiosnę. Szczególnie ostatnimi dniami. W niedzielę zawitała do nas już oficjalnie - 21 marca to pierwszy dzień wiosny.
W niedzielę kilkadziesiąt osób przemaszerowało z pięciometrową kukłą Marzana z centrum Gdyni nad morze i tam utopiło symbol zimy.
- Żeby było niekonwencjonalnie zrobiliśmy w tym roku Marzana, a nie Marzannę - mówi Lechosław Dzierżak z organizacji "Młodzi dla Gdyni". - Ma być trochę inaczej i wesoło. Postulaty mamy proste. Chcemy więcej słońca.
Na tle tłumu, Marzan wyróżniał się wąsikiem i okularami, co jak podkreślali uczestnicy, ma świadczyć o dużym oczytaniu. Poza pięciometrowym Marzanem, na dno zatoki poszło również kilka innych Marzann, które przygotowali pozostali uczestnicy zabawy.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.