Fakty i opinie

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł

Gdańsk daje milion na żużel

Miasto ma zastrzeżenia, ale nie będzie ingerować

Wybrzeże Gdańsk

Gdańscy żużlowcy w dalszym ciągu mogą liczyć na wsparcie Miasta. Jak przyznaje jednak dyrektor Biura Prezydenta ds. Sportu Andrzej Trojanowski (drugi od lewej), rozbudowa administracji klubu budzi zastrzeżenia.
Gdańscy żużlowcy w dalszym ciągu mogą liczyć na wsparcie Miasta. Jak przyznaje jednak dyrektor Biura Prezydenta ds. Sportu Andrzej Trojanowski (drugi od lewej), rozbudowa administracji klubu budzi zastrzeżenia. fot. DarioB

Kwotą około miliona złotych wesprze żużlowców Wybrzeża miasto Gdańsk w sezonie 2013. To wprawdzie mniej niż w ubiegłym roku, ale kwota ta i tak będzie stanowić blisko 20 procent zakładanego budżetu klubu. - Żużel to w Gdańsku drugi najpopularniejszy sport po piłce nożnej. Pamiętajmy jednak, że Wybrzeże będzie jeździć zaledwie w I lidze. Moje wątpliwości budzi zatem rozbudowa struktur klubu, ale nie zamierzamy w to ingerować - mówi dyrektor Biura Prezydenta ds. Sportu, Andrzej Trojanowski.



Czy Miasto Gdańsk powinno nadal finansowo wspierać klub żużlowy?

tak, bo żużel popularnością ustępuje w regionie tylko piłce nożnej

65%

powinno, ale w mniejszym wymiarze niż obecnie

6%

nie, lepiej przeznaczyć te środki na inne dyscypliny sportu

9%

zawodowy sport w ogóle nie powinien być finansowany przez Miasto

20%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 489
W minionym sezonie miasto wsparło startujący jeszcze w ekstralidze klub kwotą 1,6 miliona złotych. Symboliczny czek na tę kwotę prezydent Paweł Adamowicz wręczył ówczesnemu prezesowi Wybrzeża, Maciejowi Polnemu podczas przedsezonowej prezentacji.

- Nie wyobrażamy sobie naszego miasta bez tej dyscypliny - stwierdził wówczas prezydent (czytaj więcej o prezentacji przed sezonem 2012).

Niestety, czerwono-biało-niebiescy po raz kolejny wśród elity zabawili tylko rok, a degradacja pociągnęła za sobą niezadowolenie kibiców oraz rozpisanie konkursu na nowego prezesa klubu. Polnego ostatecznie zastąpił Robert Terlecki, który zadeklarował, że w nadchodzącym sezonie przewiduje budżet na poziomie 5,5 miliona złotych. Wiemy już, że ponownie znaczącą jego część stanowić będzie wsparcie udzielone przez miasto.

- Wraz z prezydentem Adamowiczem odbyliśmy spotkania z nowym zarządem klubu. Żużel jest w Gdańsku drugą najważniejszą dyscypliną po piłce nożnej i Miasto nadal będzie ją wspierało. Przeznaczone zostanie na ten cel około miliona złotych. Żadnych zmian w zasadach współpracy nie będzie, bo roszady w zarządzie nie robią nam różnicy. Oczywiście klub musiał przedstawić swoje plany i zapewnić nas, że budżet, który zakłada nie będzie wirtualny, co niestety w dzisiejszym sporcie jest nagminne - mówi nam dyrektor Biura Prezydenta ds. Sportu Andrzej Trojanowski.

Gdański magistrat nie wyznaczył przed klubem żadnego konkretnego celu, choć sam prezes Terlecki zaraz po objęciu stanowiska zadeklarował, że odejdzie w wypadku, gdy drużyna nie powróci do ekstraligi już w pierwszym roku jego rządów.

- Nie stawialiśmy żadnych warunków, gdyż doskonale zdajemy sobie jaka sytuacja panuje obecnie jeśli chodzi o sponsorów. Każda firma podchodzi do tego bardzo rozważnie i o pozyskanie wsparcia gwarantującego pożądany wynik nie jest łatwo. Dla nas bardzo ważny jest rozwój Wybrzeża przede wszystkim jeśli chodzi o szkolenie wychowanków. Mamy Krystiana Pieszczka, a za nim w kolejce czekają kolejni utalentowani zawodnicy jak Dominik Kossakowski, Patryk Beśko, Kamil Matyjas czy Krzysztof Wittstock. To jest bardzo budujące i liczymy, że wkrótce z powodzeniem zaczną reprezentować Gdańsk nie tylko na miejscowym torze - dodaje Trojanowski.

Dyrektor komórki odpowiadającej w Urzędzie Miasta za sport i kulturę fizyczna podziela zastrzeżenia, które na naszych łamach jeszcze w listopadzie przedstawił były trener Wybrzeża Gerard Sikora. Dotyczą one rozbudowy struktur klubowych (przeczytaj felieton naszego eksperta). Prezes Terlecki tłumaczył, że choć ilość pracowników wzrosła w stosunku do poprzedniego zarządu to łączne środki przeznaczone na pensje pozostały na tym samym poziomie (czytaj więcej). Zdaniem Andrzeja Trojanowskiego właśnie w tej sferze klub powinien jednak szukać oszczędności.

- W telewizji słyszałem, że klub liczył na nieco większe wsparcie, ale pamiętajmy, że Robert Terlecki nie wygrał konkursu na dotację z Miasta, lecz konkurs na prezesa klubu. Moje wątpliwości budzi zatem tak rozbudowana administracja, ale nie zamierzamy w to ingerować - kończy dyrektor Biura Prezydenta ds. Sportu.

Oprócz wsparcia od Miasta zgodnie z deklaracjami prezesa Terleckiego na drugi milion złotych klub może liczyć od nowego sponsora, firmy Star Carboline. Kolejne tyle mają przynieść dwa miejsca w nazwie zespołu zgłoszonego do rozgrywek. Resztę budżetu mają zapewnić następni sponsorzy, w tym także spółki miejskie. Termin sfinalizowania wszystkich umów Terlecki oszacował na koniec lutego.
Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 178)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.