Międzynarodowy konkurs rozstrzygnie o sposobie zagospodarowania Targu Rakowego i Siennego. Miasto doszło do porozumienia z kupcami z Gildii, którzy przeniosą się do Oliwy.
Teren objęty konkursem jest ograniczony Huciskiem, Wałami Jagiellońskimi, ul. Okopową, al. Armii Krajowej i ul. 3 Maja
- Teren na płycie, jaka zostanie ułożona nad torami, będzie należał do PKP. To od ustaleń tej firmy z inwestorem zależeć będzie forma opłat za zagospodarowanie płyty - wyjaśnia dyrektor Bierut.
Targ Sienny i Rakowy zmieni zupełnie swoje oblicze. Zniknie cała tymczasowa zabudowa i parking, najprawdopodobniej także należąca do miasta kamienica, w której mieszka 12 rodzin oraz Gildia. Z dzisiejszej zabudowy pozostaną na pewno budynki Biblioteki Wojewódzkiej i Miejskiej, poczty oraz kamienica należąca do sióstr Elżbietanek. Zmiany nie dotkną także skweru na skrzyżowaniu Huciska i Wałów Jagiellońskich.
W pobliżu powstanie nowy węzeł komunikacyjny ze stacją SKM Śródmieście pod wiaduktem w ciągu al. Armii Krajowej. Będzie to wspólna inwestycja miasta i SKM. Kolejarze zadbają o budowę stacji i torów, a Gdańsk wybuduje przystanki tramwajowe, autobusowe i postój taksówek.
Konkurs na zagospodarowanie Targu Siennego i Rakowego będzie składał się z trzech etapów i potrwa nawet 10 miesięcy. - Pierwszy etap to wstępna weryfikacja zgłoszonych ofert, drugi to negocjacje dotyczące formy współpracy oraz weryfikacja dokumentów - mówi Iwona Bierut. - Ostatni etap to rozmowy z oferentem, który zdobył najwięcej punktów i przedstawienie koncepcji architektonicznej.
Zwycięska firma stworzy spółkę z miastem przypominającą partnerstwo publiczno-prywatne, ale opartą o inne ustawy. Gdańsk wniesie do spółki wartą kilkadziesiąt mln zł ziemię, a inwestor stworzy i zrealizuje plan zagospodarowania oraz wyłoży na niego pieniądze.
O konieczności znalezienia inwestora, który odmieniłby Targ Sienny i Rakowy mówi się od lat. Po drodze miasto musiało porozumieć się z PKP (trzy lata negocjacji) oraz z kupcami z Gildii (otrzymają teren przy Hali Olivii, którzy sami zabudują i jeszcze przekażą miastu 1 tys. m kw. biur). Teraz urzędnicy liczą, że ten lokalizacyjny rarytas w końcu zostanie skonsumowany z korzyścią dla wszystkich.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.