Czesław Miłosz wręcza pistolet Lechowi Wałęsie, by ten kontynuował rewolucję, a w tle sterczące kosy jako symbol powstania, a także niezrealizowanych do dziś postulatów - takie sceny zobaczymy na nowym muralu, który tworzy Rafał Roskowiński z okazji obchodów roku Czesława Miłosza.
Głównym bohaterem muralu będzie noblista Czesław Miłosz. Z okazji 100 rocznicy urodzin poety Sejm ogłosił 2011 r. rokiem Miłosza.
Rafał Roskowiński znany jest z tego, że w swoich pracach nie stroni od tematyki politycznej. Tym razem jest podobnie. Mural przedstawia bowiem scenę, w której autorytet, jakim był Milosz, daje pokoleniu Sierpnia '80 przyzwolenie do buntu.
Dzieje się to podczas wizyty Miłosza w Gdańsku w czerwcu 1981 roku, kiedy w pełni kwitł jeszcze ruch "Solidarności". Poeta wraz z Lechem Wałęsą i innymi członkami związku podziwiają pomnik Poległych Stoczniowców.
- On wtedy powiedział znamienne słowa psalmu "Pan da siłę swojemu ludowi", tym samym dał przyzwolenie, że możemy tę rewolucję robić. Ale też nawoływał, byśmy szanowali swoich braci Słowian, że rewolucja powinna mieć wymiar pokojowy i powinna przebiegać w atmosferze sprawiedliwości społecznej. Jednak, niestety, została zrobiona na pół gwizdka, dlatego są też na nim sterczące kosy - jako symbol powstania i wielu niezrealizowanych do dziś postulatów - wyjaśnia Rafał Roskowiński.
Mural będzie w estetyce czarno-białej, bowiem artysta w swojej pracy nawiązuje do zdjęcia z tamtej wizyty. Zdjęcie pokazuje postacie ucięte od połowy, natomiast na muralu będzie widać także ich ręce.
- W dłoni Miłosza widzimy pistolet, który przekazuje Wałęsie, z przesłaniem: "rób pan rewolucję". To oczywiście żart, ale ma to aktualny wymiar, by dopełnić dawne obietnice - tłumaczy artysta.
Roskowiński ostatnio udzielał się w Gdańsku głównie jako wykładowca Gdańskiej Szkoły Muralu. Projekt "Miłosz na blokowisku" to inicjatywa "Gdańsk 2016", wykonywana na zamówienie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Prace na bloku dopiero ruszyły, obecnie jest tworzona siatka, w której powstanie mural. Roskowińskiemu w realizacji pomagają adepci GSM Wojciech Woźniak i Klaudia Szalecka. Ostateczny efekt ujrzymy 23 września.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.