fot. Krzysztof Mystkowski/KFP
Minister Sportu zwiedziła w czwartek stadion piłkarski w Gdańsku, na którym w czerwcu odbędą się cztery mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej.
- Bardzo pozytywnie oceniam postępy Gdańska zarówno jeśli chodzi o inwestycje infrastrukturalne, jak i o projekty społeczne. Pamiętajmy, że efekt tych prac będzie służył mieszkańcom przez lata - przekonywała minister sportu Joanna Mucha, która w czwartek odwiedziła Gdańsk.
W programie jednodniowej wizyty oprócz zwiedzanie stadionu piłkarskiego w Letnicy znalazły się m.in. odwiedziny portu lotniczego, place budowy najważniejszych inwestycji drogowych, strefa kibica oraz centrum pobytowe reprezentacji Niemiec, a także hala Ergo Arena na granicy Gdańska i Sopotu.
- Gdańsk w naszych rozpiskach jest w większości na niebiesko, a to oznacza, że większość inwestycji jest już zakończona. Trzymamy kciuki za Trasę Słowackiego, bo zdajemy sobie sprawę, że ta inwestycja jest bardzo istotna, nawet nie w kontekście Euro 2012, ale codziennego życia mieszkańców Gdańska - mówiła minister sportu i podkreśliła infrastrukturalny wymiar mistrzostw.
- Jak oceniasz przygotowanie Gdańska do Euro 2012?
-
super, jesteśmy już gotowi do tej imprezy
17% -
zrobiliśmy co do nas należało, ale długo będziemy to spłacać
23% -
trudno powiedzieć, końca prac jeszcze nie widać
40% -
krytycznie, niewiele zrobiliśmy, kosztem wielkich wyrzeczeń
20%
łącznie głosów: 737
Wizytująca w Gdańsku minister nie uniknęła pytania o sytuację pomiędzy prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem, a zarządzającą PGE Areną spółką Lechią Operator. Przypomnijmy, że w styczniu Adamowicz publicznie skrytykował jej działania (czytaj więcej).
- To nie jest temat, do którego ja powinnam się włączać. On funkcjonuje między operatorem a prezydentem. Na pewno spółka PL 2012 będzie sugerować pewne rozwiązania, które mogą przyczynić się do poprawy sytuacji, ale nie zamierzamy ingerować na siłę - powiedziała Joanna Mucha.
Minister sportu nie podjęła się również próby porównania postępów prac w poszczególnych miastach-gospodarzach turnieju Euro 2012. - Każdy natrafiał na często niezależne od niego przeszkody. Wiem, że Gdańsk miał problem z terminalem lotniczym, ale się z nim uporał. Porównywanie miast i ich postępów byłoby w tym momencie nie fair.
- Wciąż pozostają inwestycje, które wymagają dokończenia, ale widząc postęp prac jestem o nie spokojna. Wiem, że w Gdańsku czekacie na modernizację linii kolejowej na stadion i nowy tabor kolejowy. Jest jeszcze kilka inwestycji, na których trzeba skupić szczególną uwagę, ale naprawdę, jesteśmy na finiszu - dodała.
Ten optymizm podzielał zastępca prezydenta gdańska, Andrzej Bojanowski. - To co mieliśmy mieć przygotowane na ten moment, zostało już zrealizowane. Pokazaliśmy, że realizujemy nasze działania zgodnie z planem. Oczywiście, staramy się przyspieszać, ale z rozwagą, nie kosztem jakości prac.
O tym, że Trasa Słowackiego nie będzie gotowa na Euro 2012, wiadomo od dawna.
- Na mistrzostwa musimy zakończyć etap trasy w pobliżu stadionu. Według planów, za trzy miesiące, to będzie gotowe. Mamy nadzieję, że mieszkańcy Gdańska i turyści rozliczą nas z tego pozytywnie - dodał Bojanowski.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.