fot. Wojciech Figurski/KFP
Problemy z parkowaniem w Głównym Mieście miały rozwiązać parkingi podziemne, ale nie wiadomo czy, ani kiedy powstaną.
Nie wiadomo czy w do 2012 r. w śródmieściu Gdańska powstaną parkingi podziemne. Do tego urzędnicy zapowiadają, że zmniejszą liczbę istniejących miejsc postojowych w Głównym Mieście.
- Czy zmniejszenie liczby miejsc postojowych w Głównym Mieście to dobry pomysł?
-
tak, zabytkowe centra miast są zazwyczaj wolne od samochodów
23%
-
raczej tak, ale tylko gdy będzie alternatywa w postaci parkingów podziemnych
42%
-
raczej nie, bo śródmieście będzie niechętnie odwiedzane
6%
-
zdecydowanie nie, jeśli miasto chce, by przyjeżdżało więcej turystów
29%
łącznie głosów: 752
Problemy z parkowaniem miałyby uratować dwukondygnacyjne parkingi podziemne na Głównym Mieście. Gdy w zeszłym roku Gdańsk ogłosił przetarg na ich wykonanie w finale podjęto rozmowy z Hochtief Polska (był wykonawcą m.in. Galerii Bałtyckiej) oraz Apcoa (jedna z największych firm zarządzających parkingami w Europie).
Zgłosiły one chęć budowy 1,5 tys. miejsc postojowych, jednak - jak pisze "Gazeta" - przygotowanie inwestycji trwa tak długo, że nie ma szans na budowę parkingów przed Euro 2012. Na same tylko prace archeologiczne potrzeba około roku. Parkingi mają być w miejscu, gdzie w średniowieczu znajdowała się fosa i nikt nie jest w stanie przewidzieć, co znajdą archeolodzy.
Od budowy podziemnych parkingów odstrasza też przykład Krakowa. Gdy w ubiegłym roku powstał tam taki parking, to okazało się, że świeci pustkami. Dlaczego? Stawki za postój są bardzo wysokie (abonament miesięczny pod ziemią wynosi 800 zł, gdy w miejskiej strefie płatnego parkowania - 250 zł). W efekcie banki niezbyt chętnie chcą pożyczać pieniądze na takie inwestycje - bo nie ma pewności, że parking będzie miał klientów i jego operator spłaci kredyt.
Aby do tego nie doszło władze Gdańska zapowiedziały, że gdy powstaną parkingi podziemne, zlikwidowane zostaną miejsca postojowe wzdłuż ulic Głównego Miasta.
- Główne Miasto jest rozjeżdżane przez auta, co szczególnie widać po stanie podwórek, ulic i chodników. Dlatego niewykluczone, że w przyszłości jeszcze bardziej ograniczymy dostęp dla samochodów - mówi "Gazecie" Maciej Lisicki, zastępca prezydenta Gdańska ds. gospodarki komunalnej. - Jeśli nie powstaną parkingi to w mniejszym stopniu, jeśli powstaną - w większym. Wtedy dostęp ograniczymy nawet mieszkańcom, którzy np. będą mogli wjeżdżać tylko w określonych godzinach - dodaje.
Już w tym roku zaplanowano wyłączenie z ruchu ul. Grobla I przy Kaplicy Królewskiej. Gdy niebawem znów zostanie uruchomiona Fontanna Czterech Kwartałów, ulica ta stanie się deptakiem.
Ale do poważnych ograniczeń jeszcze długa droga. Hochtief ma kłopoty ze znalezieniem finansowania wartej ok. 200 mln zł inwestycji. Obecnie trwają negocjacje z miastem i bankami. Do końca tygodnia będą podjęte ostateczne decyzje.
Czy magistrat ma plan B? - Kolejne firmy interesują się realizacją tej inwestycji, a my rozważamy dopłatę do miesięcznego utrzymania parkingów, by przedsięwzięcie było atrakcyjniejsze - mówi "Gazecie" Andrzej Bojanowski, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej.
Jeśli Hochtief się wycofa, być może jeszcze w tym półroczu zostanie ogłoszony kolejny przetarg. Miasto już robi rozeznanie, czy są inne firmy zainteresowane budową.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.