Fakty i opinie

stat

Naciągają starsze osoby na kupno i montaż kuchenki

artykuł czytelnika
82-letnią gdańszczankę na zakup nabrali pracownicy firmy zarejestrowanej na drugim końcu Polski.
82-letnią gdańszczankę na zakup nabrali pracownicy firmy zarejestrowanej na drugim końcu Polski. mat. prasowe

Oszukują starszych ludzi i wmawiają im, że mają nieszczelną instalację, namawiają na wymianę kuchenki gazowej, którą w ekspresowym tempie wnoszą i montują. Gdy klient nie ma gotówki, od ręki załatwiają kredyt i rozpisują raty. Do Trójmiasta wrócili "kuchenkowi oszuści".



Czy ktoś kiedyś oszukał bliską ci starszą osobę?

niestety tak, na sporą kwotę

30%

tak, ale to był drobiazg

14%

nie, ale próbowano

24%

nie, moi bliscy są wyczuleni na takie numery

32%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 517
Podobną metodę stosowali już 7 lat temu, gdy opisywaliśmy identyczny mechanizm oszustw.

Czytaj więcej: Kuchenki gazowe za podwójną cenę

Jak informuje nasza czytelniczka - pani Gabriela - w Trójmieście znowu pojawiła się firma, która w ten sposób zarabia na starszych osobach. Oto jej list:

***

Po Gdańsku grasują, bo nie można inaczej tego opisać, przedstawiciele handlowi firmy z Wisły. Zmanipulowali moją mamę, starszą panią w wieku 82 lat. Przyszli do mieszkania, w którym mieszka, a którego właścicielem jestem ja, i powiedzieli, że działają wraz z gazownią i jest informacja, jakoby ostatni protokół sprawdzający szczelność instalacji wskazywał niewielką wadę. W związku z tym przyjechali zamontować kuchenkę gazową.

Moja mama, nieświadoma niczego, zgodziła się na wymianę. Wtedy wszystko potoczyło się błyskawicznie. Pracownicy wtargali na czwarte piętro kuchenkę gazową, zamontowali, a kiedy przyszło do płacenia i okazało się, że starsza pani nie ma w domu pieniędzy, załatwili za nią umowę kredytową z bankiem, a spłatę w kwocie 1,5 tys. zł w rozłożono w ratach miesięcznych po 143 zł na 12 miesięcy. Do tego pobrali jeszcze w gotówce 200 zł, czyli razem kwota za kuchenkę, której cena rynkowa to 900 zł, wyniosła 1,7 tys. zł.

Moja mama, ucieszona, że ma nową kuchenkę, zadzwoniła do mnie, żeby się pochwalić. Wtedy sprawdziłam, że nie było zgłoszenia żadnej nieszczelności. Dzwoniłam do zarządcy nieruchomości i przekazał mi, że protokół sprawdzający szczelność urządzeń nic nie wykazał.

Chciałabym za pośrednictwem portalu Trojmiasto.pl przestrzec mieszkańców Gdańska, a może i całej Polski, bo przecież owa firma ma siedzibę w Wiśle w woj. śląskim: pilnujcie starszych rodziców, którzy mieszkają sami, aby nie padli ofiarą oszustwa.

Jak nie stać się ofiarą oszustwa? Porady policji:


  1. Nie zawierajcie żadnych transakcji ani nie podpisujcie żadnych umów z osobami, które pukają do waszych drzwi. Gdybyście się rozmyślili i chcieli później złożyć reklamację, może być wam trudno odzyskać pieniądze.

  2. Nie otwierajcie drzwi do mieszkania ani wejściowych na klatkę, otwieranych na sygnał z domofonu osobom, których nie znacie. Jeśli podają się za pracownika instytucji np. administracji, gazowni, elektrowni, firmy wymieniającej okna - zadzwońcie do niej i upewnijcie się, czy rzeczywiście przysłała do was swojego przedstawiciela. Dobrze byłoby, abyście numery do danej instytucji wcześniej ustalili i spisali np. z rachunków. Ważne jest, aby nie prosić o nie osób, które chcą się dostać do waszego mieszkania.

  3. Wpuszczając do domu obcą osobę, nie zostawiajcie jej nawet na chwilę samej. Pukający często prosi o szklankę wody i wchodzi za wami do mieszkania, idzie do kuchni, a w tym czasie druga osoba, dla was zupełnie niewidoczna, zagląda do znanych powszechnie schowków np. w szafach, do pościeli, ręczników, ubrań lub pod książki.

  4. Nie wypłacajmy pieniędzy osobom, które przychodząc do naszego domu oferują usługi i żądają zapłaty z góry. Zdarza się, że są to oszuści, a usługa nigdy nie zostaje wykonana. Możemy sprawdzić wiarygodność takiej osoby dzwoniąc do firmy, którą reprezentują i zapytać, czy taka osoba tam pracuje i czy firma oferuje daną usługę. Możemy poprosić o dokument tożsamości - osoba o uczciwych zamiarach nie powinna obrazić się na taką prośbę. Jeżeli gość staje się natarczywy, należy jak najszybciej zadzwonić na policję lub zaalarmować otoczenie.

Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (57)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.