Kto nie jest dekarzem lub kominiarzem, raczej nie zobaczy na żywo miejsc, gdzie ze swoim aparatem dotarł Maciej Kostun. Może je jednak obejrzeć na wystawie "Dachy Gdańska" w Domu Uphagena.
- Interesujesz się fotografią?
-
tak, robię amatorsko dużo zdjęć
51% -
tak, ale raczej nie mam talentu w tej dziedzinie
25% -
niespecjalnie, zdjęcia robię sporadycznie
18% -
nie, w ogóle nie interesują mnie zdjęcia
6%
łącznie głosów: 360
- Na dach wskoczyłem z ciekawości, jeszcze jako amator - opowiada Kostun. - Okazało się, że jest to temat pełen niezwykle ciekawych dla fotografa szczegółów, których nie sposób dostrzec w inny sposób. Dotąd wspominam spacer po dachu kościoła Mariackiego, który ma aż hektar powierzchni. Pod nogami co chwila migały mi drobne prześwity w konstrukcji. Spoglądając przez nie w dół, człowieka przechodziły ciarki.
Jeszcze w latach 70. Kostun miał dwie indywidualne wystawy w nieistniejącej już galerii KMPiK. Na ekspozycji w Domu Uphagena będzie można zobaczyć zarówno ówczesne, czarno-białe fotografie, jak i nowe, kolorowe zdjęcia, które artysta wykonał w ostatnich latach. Znalazły się na nich dachy m.n. Dworu Artusa, gdańskich kościołów i kamienic z pięknie zdobionymi gzymsami.
Wystawę można oglądać do 26 lutego. Bilety wstępu do Domu Uphagena

















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.