Fakty i opinie

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Nagie plaże

Naturyzm - dla jednych perwersja, dla innych powrót na łono natury, sposób na ochłodę i wyzwolenie. Jeśli wydaje ci się drogi Czytelniku, że mieszkasz w kraju purytańskim, gdzie zdjęcie stanika na plaży ogólnodostępnej budzi zgrozę, że plaże naturystów w polskiej historii to przeszłość, najwyższy czas obalić ten mit. Naturyści wystawiają swoje wdzięki na słońce nad morzem, nad jeziorami, w lasach, górach i na nizinach. Także w Pomorskiem.

Opalanie kompleksowe, nazywane przez niektórych beztekstylnym, kwitło w latach 60. i 70. Zainicjowane przez elity artystów, było dowodem swobody ich poglądów i zachowań, początkowo szokowało społeczeństwo.

- Nudyzm spowszedniał przy zalewie nagości w telewizji, w czasopismach, których pod dostatkiem w kioskach; w barach nagie dziewczyny tańczące na rurach - pisze na stronach onet.pl internauta. - Miała na to również wpływ zmiana obyczajów. Naturyzm zaczynały elity artrystyczne, które teraz jadą w świat. Rowy piętnaście lat temu były bardzo popularne i dość licznie odwiedzane. Przy wejściu znajdował się tablica, chłopcy i dziewczęta w strojach organizacyjnych, skutecznie odstraszający tekstylnych podglądaczy. Teraz pustki, w Rowach całe tabuny tekstylnych.

W Pomorskiem znajdują się także inne plaże naturystów. W Karwi istnieje tzw. ruchoma plaża. Gdy turystów przyjeżdża tutaj niewielu, naturyści lokują się blisko głównego wejścia. Letnią stolicą nagusów przez wiele lat były Chałupy, mała wioska na Półwyspie Helskim. Tam właśnie mieści się jedna z najstarszych w Polsce plaż dla naturystów. Żeby dotrzeć na plażę wschodnią, trzeba godzinę wędrować pieszo. W zapomnianych Chałupach z polskiego szlagieru nie ma dziś tłumów, jak dwadzieścia, trzydzieści lat temu, a jednak mieszkańcy zamierzają zachęcić turystów do paradowania po wiejskiej plaży w strojach Adama i Ewy. O Chałupach ponoć będzie głośno już w przyszłym roku.

- Nie odwiedzają plaży takie tłumy jak kiedyś, ale z tego, co wiem, plaża naturystów ma swoich zwolenników - mówi Celina Jackiewicz, sołtys Chałup. - Przeprowadziliśmy referendum, w którym mieszkańcy wypowiedzieli się na temat tej plaży. Spośród 287 uprawnionych do głosowania 160 osób uznało, że nie ma sensu niszczyć natury w zarodku. Spróbujemy wskrzesić tę plażę. Zbudujemy parking i zorganizujemy punkt gastronomiczny. Mam nadzieję, że turyści wrócą.

Na utworzenie "nagiej plaży" nie trzeba pozwolenia. Oznaczenie terenu także nie jest obowiązkowe. Wystarczy wydzielić część plaży. W Dębkach, najpiękniejszej - plaży na polskim Wybrzeżu - plaż naturystów jest kilka. Najłatwiej dojechać do Dębek z Gdyni lub Wejherowa.

- Mamy jedyną w Polsce oficjalną plażę naturystów, jedną dużą i trzy małe - zachwala Krzysztof Obszyński, sołtys wsi Dębki. - Naturyści sami wyznaczyli teren plaży, w miejscu, które satysfakcjonuje innych użytkowników. Najobszerniejsza plaża rozciąga się za wieżą, która należała kiedyś do pograniczników.

Corocznie na plaży naturystów odbywają się wybory miss natury. Mieszkańcy Dębek pamiętają niedawne zaręczyny młodych naturystów, chcieliby jeszcze zobaczyć nagi ślub.

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 74)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.