fot. Maciej Kosycarz/KFP
Upały sprawiły, że w tym roku plaże ściągają więcej turystów niż zwykle.
Utrzymujące się od dłuższego czasu rekordowe upały sprawiły, że trójmiejskie hotele i pensjonaty przeżywają oblężenie. Szczególnie w Sopocie, gdzie ostatnio zabrakło miejsc noclegowych dla turystów.
- Gdy wyjeżdżasz na weekend, to rezerwujesz sobie wcześniej miejsce noclegowe?
-
tak, bo szkoda mi później wolnego czasu na szukanie noclegu
67% -
raczej tak, ale zdarza mi się także improwizować
19% -
decyzje o takich wyjazdach podejmuję przewaznie spontanicznie, nic więc nie rezerwuję
14%
łącznie głosów: 1013
Chociaż hotel, który reprezentuje, nie należy do największych, to średnio, od poniedziałku do piątku, notuje w ciągu doby około 60-90 takich gości. W weekendy jest gorzej - chętnych na miejsce, przychodzących jednak bez rezerwacji, jest około 110-180 dziennie. - Tylko pierwszych kilka osób ma jakiekolwiek szanse na nocleg - dodaje pan Piotr.
Podobnie jest także nawet w najdroższych i najbardziej prestiżowych hotelach. - Frekwencja rzeczywiście przewyższa wartości z zeszłego roku, a w niektórych dniach nie ma już wolnych miejsc - informuje Joanna Wiśniewska z hotelu Sofitel Grand Sopot.
Miejsc noclegowych jest w Sopocie około 10 tys., przynajmniej tych oficjalnych, wynajmowanych legalnie i zarejestrowanych. Ile jest nieoficjalnych? - Tego to chyba nikt nie wie, ale obserwując tłumy, które codziennie pojawiają się na Monciaku, można przyjąć, że co drugi mieszkaniec Sopotu wynajmuje w wakacje jakieś lokum - mówi Konrad Ciesielski, kierownik prowadzonego przez Stowarzyszenie Turystyczne Sopot biura zakwaterowań.
Potwierdza on zarazem informacje od hotelarzy - w ostatni weekend miejsca noclegowe w mieście skończyły się. Sytuacja nadal jest dość ciężka - do końca miesiąca zarezerwowanych jest ponad 70 proc. wszystkich dostępnych noclegów. W weekendy jest jednak znacznie gorzej niż w dni powszednie.
- Jakiś czas temu zmieniły się przyzwyczajenia osób odwiedzających Sopot. Dziś mało kto przyjeżdża tu na tradycyjny urlop. Coraz więcej jest za to turystów, pojawiających się nad morzem spontanicznie, na przykład wtedy, gdy pojawi się lepsza pogoda - dodaje Ciesielski.
To właśnie zmiana przyzwyczajeń turystów jest jednym z powodów, dla których ich wymarzony wyjazd nad morze zmienić się może w niekończące się poszukiwania noclegu. Tym bardziej, że hotelarze mówią krótko: jeżeli chodzi o wolne miejsca i rezerwacje, to przejaśnia się dopiero pod koniec sierpnia.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.