W kościele św. Katarzyny w Gdańsku powstanie pierwszy na świecie zegar pulsarowy. "Czasomierz", miliony razy wykraczający poza możliwości najdokładniejszych zegarów mechanicznych, będzie czerpał impulsy prosto z kosmosu. Efekt prac polskich naukowców mamy poznać w przyszłym roku z okazji 400. rocznicy urodzin Jana Heweliusza.
- Nie ma takiego zegara nie tylko w Polsce, ale na świecie. - podkreśla dr inż. Grzegorz Szychliński zastępca dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Gdańska w Muzeum Zegarów Wieżowych. - To będzie zegar, który wykorzystuje impulsy z gwiazdy pulsar. To jest najbardziej doskonały impuls czasowy jaki w tej chwili znamy - dodaje.
Pulsary są to gwiazdy odkryte w połowie lat 60. W naszej galaktyce są ich setki. Pierwotnie otrzymały nazwę "małe zielone ludziki", bo całkiem na serio sądzono, że sygnał który wysyłają może pochodzić od obcych cywilizacji. Ich impuls wprawdzie podlega okresowym wahaniom, ale... raz na kilka milionów lat.
Pół roku temu powołano zespół złożony z pracowników Muzeum Zegarów w Gdańsku, astronomów z Centrum Astronomicznego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, i firmy elektronicznej z Gdańska, który postanowił wykorzystać możliwości pulsarów i zrobić prototyp takiego zegara.
Dlaczego zegar powstanie właśnie w Gdańsku? - Mamy to szczęście, że tu w Gdańsku, prosto nad głowami w zenicie mamy dosyć mocny pulsar. Zegar na pewno powstanie w kościele św. Katarzyny, patronki nauki, uzgodniliśmy to z prezydentem miasta i Karmelitami. Ponadto w kościele jest pochowany Jan Heweliusz, twórca prototypu zegara wahadłowego, o czym właściwie historia zapomniała. Zrobił go w tym samym czasie co Holender Christiaan Huygens - wyjaśnia Grzegorz Szychliński.
Zegar, który powstanie w niczym nie będzie przypominał znanych nam obecnie czasomierzy. Jak wyjaśnia Szychliński w zasadzie będzie to antena astronomiczna skierowana w pulsar, zestawiona ze specjalistycznym urządzeniem elektronicznym, przerabiającym sygnał gwiazdy, w końcu przetwarzający go w sekundowy sygnał.
Po co ludzkości i gdańszczanom takie urządzenie? - Całą naszą grupę poruszyło, że jest takie zjawisko we wszechświecie, które samo w sobie jest cudownością, do czasu powstania zegarów atomowych, wszystkie urządzenia były związane z układem inercyjnym Ziemi. A tu jest coś zupełnie spoza naszej planety. Ten najbliższy nas pulsar jest 2,5 tys. lat świetlnych, licząc, że galaktyka ma 30 tys. lat świetlnych to jest dość blisko. Ponadto do tej pory nie wykorzystano potencjału pulsarów. Zobaczymy jaka będzie odpowiedź cywilizacyjna. Badania pokażą. Jeśli projekt się powiedzie, to jest szansa, że dowiemy się czegoś nowego o pulsarach - zapowiada Grzegorz Szychliński.
Grupie naukowców na powstanie prototypu miasto przyznało 100 tys. zł dofinansowania. Urządzenia ma być zaprezentowane w 2011 roku, kiedy to przez cały rok będziemy świętować okrągłą, 400 rocznicę urodzin Jana Heweliusza.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.