mat. KWP w Gdańsku
Podejrzanego o napad na bank w Austrii zatrzymano w Gdańsku we wtorek wieczorem.
Policja zatrzymała we wtorek 36-letniego Artura M. - mieszkańca Gdańska, który podejrzewany jest o napad z bronią w ręku na bank w Austrii
Mężczyzna wynajmował mieszkanie we Wrzeszczu. Wiedział, że wystawiono za nim Europejski Nakaz Aresztowania, przygotował więc sobie specjalną drogę ewentualnej ucieczki. Kiedy we wtorek, około godz. 19, do jego drzwi zapukali policjanci, próbował uciec przez strych. Na nic się to jednak zdało - mężczyznę od razu zatrzymano.
Artur M. był poszukiwany za to, że wraz z trzema kompanami, również Polakami, napadł na bank w miejscowości Voecklabruck w Austrii. Do napadu doszło w grudniu 2008 roku. Napastnicy weszli do placówki i sterroryzowali za pomocą pistoletu trzech pracowników banku. Zmusili ich do otworzenia kasy i uciekli z pieniędzmi - 64 tys. euro.
- W Austrii przestępstwo to zagrożone jest karą do 15 lat pozbawienia wolności - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. To właśnie tu w środę rozpoczęto przesłuchiwanie Artura M. Gdy się zakończy, do gdańskiego sądu trafi prawdopodobnie wniosek o aresztowanie go na trzy najbliższe miesiące.
Mężczyzna prawdopodobnie podzieli los swoich wspólników. Jeden z nich został zatrzymany niedługo po napadzie na terenie Austrii, drugi odbywa obecnie karę więzienia w Niemczech, trzeci zaś wpadł kilka miesięcy temu w ręce polskich policjantów.
- Zatrzymanie poszukiwanego poprzedzone było kilkutygodniową pracą kryminalnych. Jak wynika z naszych ustaleń, mężczyzna był członkiem grup przestępczych, działających na terenie Austrii, Niemiec i Skandynawii. Był już też karany za kradzież i kradzież z włamaniem - mówi nadkom. Jan Kościuk, rzecznik KWP w Gdańsku.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.