Fakty i opinie

stat

Zniszczony grób Westerplatczyka zostanie naprawiony

interwencja trojmiasto.pl artykuł historyczny

Harcerze, Akademia Marynarki Wojennej oraz dyrekcja Zespołu Szkół Morskich w Gdańsku zadeklarowali chęć naprawy zniszczonego grobu obrońcy Westerplatte - Franciszka Toporowicza - na cmentarzu Srebrzysko zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku. Te deklaracje pojawiły się po publikacji artykułu naszej czytelniczki o fatalnym stanie nagrobka.



Zwracasz uwagę na zaniedbane groby podczas wizyt na cmentarzu?

bardzo często, zawsze wtedy ogarnia mnie smutek

54%

bywa, że się przy jakimś zatrzymam i postawię znicz

33%

rzadko, nie ma na to czasu

7%

nie, koncentruję się tylko na grobach bliskich

6%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 281
Przypomnijmy: 1 listopada opublikowaliśmy artykuł pani Małgorzaty, naszej czytelniczki, która ubolewała nad stanem nagrobka Franciszka Toporowicza, uczestnika obrony Westerplatte w 1939 roku, którego najbliższa rodzina już także nie żyje.

Harcerze: chcemy pomóc

"W Gdańsku powstają wielkie muzea upamiętniające wojnę, na Westerplatte odbywają się uroczystości w rocznicę wybuchu II wojny światowej, ważni politycy wygłaszają przemówienia i składają wieńce. Dlatego to smutne, że po 1 września nigdy nie widać kwiatów na grobie Franciszka Toporowicza. Nic nie wskazuje na to, iż ci, którzy powinni, pamiętają, że tam jest pochowany człowiek, któremu należy się upamiętnienie, szacunek i wdzięczność" - podkreślała pani Małgorzata, nasza czytelniczka.

Już następnego dnia po publikacji zgłosili się do nas harcerze z Bałtyckiego Hufca ZHP Gdańsk-Portowa im. Obrońców Westerplatte.

- Razem z Hufcem ZHP Wrzeszcz-Oliwa chcemy zająć się sprawą naprawy bądź wymiany pomnika oraz późniejszym dbaniem o grób pana Toporowicza - zadeklarował hm. Artur Lemański, komendant hufca Gdańsk-Portowa.
Harcerze jeszcze tego samego dnia zaczęli sprawdzać w Zarządzie Dróg i Zieleni w Gdańsku stan prawny nagrobka. Zwrócili się też do kamieniarza z prośbą o wycenę naprawy lub ustawienia nowego nagrobka. W planach jest zorganizowanie zbiórki na ten cel.

- Ustaliliśmy już, że niezbędne będzie opłacenie miejsca pochówku, gdyż aktualna opłata już wygasła, oraz kontakt z podmiotami, które wyrażają zgodę na pochówek w kwaterach wojskowych - podkreśla Lemański.
Harcerze nie wykluczali też zbudowania komitetu społecznego, który mógłby trwale objąć ten grób opieką, gdyby w tej sprawie zgłosiły chęć pomocy także inne podmioty.

Akademia Marynarki Wojennej: zadbamy o grób

Wszystkie problemy zostaną rozwiązane szybciej, niż się spodziewali. W czwartek pomoc oficjalnie zadeklarowała Akademia Marynarki Wojennej z Gdyni, która weźmie na siebie większość obowiązków.

- Odnowimy nagrobek i będziemy się nim opiekować. Przy okazji odnowimy też i zaopiekujemy się grobem por. mar. Zdzisława Ficka, Kawalera Orderu Virtuti Militari. Nasza uczelnia kultywuje pamięć byłych komendantów, pracowników i wykładowców. Staramy się pamiętać o tych, co walczyli za naszą wolność - zapewnia kmdr por. Wojciech Mundt, rzecznik prasowy Akademii Marynarki Wojennej.
Uczelnia kontaktowała się już z harcerzami. Jej przedstawiciele zapowiadają, że chętnie przyjmą pomoc. Szczegóły współpracy będą ustalane w najbliższych dniach. Rąk do pracy nie zabraknie, bo podobną deklarację złożyła także dyrekcja Zespołu Szkół Morskich w Gdańsku im. Bohaterów Obrońców Westerplatte, którzy mają doświadczenie w podobnych inicjatywach.

- Nasi uczniowie opiekują się grobami dwóch westerplatczyków: Juliana Dworakowskiego oraz Józefa Malaka, które znajdują się na cmentarzu Łostowickim. Obu westerplatczyków znaliśmy osobiście. Odwiedzali szkołę i byli znani naszej młodzieży - wyjaśnia Hanna Szkodo, dyrektor placówki, dodając, że o grobie Franciszka Toporowicza dowiedzieli się po publikacji artykułu.
Przypomnijmy, że nagrobek Westerplattczyka ufundował Zarząd Portu Gdańsk, którego Franciszek Toporowicz był pracownikiem po II wojnie światowej. Zmarł w roku 1964. Początkowo jego grobem opiekowała się żona Helena, która również kilka lat później zmarła. Z powodu braku potomstwa, przez jakiś czas grobem opiekowała się dalsza rodzina.

Gdy kilkanaście lat temu głowica pomnika została potłuczona na kawałki, pani Małgorzata zawiadomiła o tym Zarząd Portu Gdańsk z pytaniem, czy mogliby te zniszczenia naprawić. Pomnik został jednak jedynie prowizorycznie posklejany i obecnie zaczyna rozpadać się i wygląda, jakby miał lada chwila runąć.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (70)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.