Rośnie liczba niezrzeszonych taksówkarzy, którzy udają członków korporacji. Warto uważać, bo za jazdę taksówką-podróbką można słono zapłacić. Władze Gdańska i UOKiK rozkładają ręce: nie mogą pomóc ani korporacjom, ani pasażerom taksówek.
- Jak oceniasz postępowanie niezrzeszonych taskówkarzy?
-
mają prawo do takiego działania, jest wolny rynek, to pewna forma reklamy
11% -
sam nie wiem, prawa co prawda nie łamią, ale w błąd wprowdzają
11% -
negatywnie: chcą zarabiać kosztem nieświadomych klientów
78%
łącznie głosów: 1970
Kurs taką taksówką zwykle kosztuje więcej, niż autem naszej ulubionej korporacji. Bywa, że za kilometr trzeba zapłacić 4 złote, a nie - jak w większości korporacji - nieco mniej niż 3 zł.
Taksówkarze z korporacji twierdzą, że klienci mają do nich o to pretensje. - Dzwonią rozżaleni i narzekają, że bez powodu zapłacili więcej niż zwykle - mówi Marek Siedlecki, wiceprezes Hallo Taxi (19-666). To samo mówią taksówkarze z City Plus Neptun Taxi (19-686) oraz Super Hallo Taxi (19-191).
Gdzie najłatwiej spotkać taksówki z podobnymi numerami telefonów? Przede wszystkim w śródmieściu Gdańska: przed dworcem PKP i hotelem Scandic. Nasz reporter nie potrzebował nawet pięciu minut, by znaleźć dwa samochody w ten sposób oznakowane: jeden z numerem 19-87, drugi 19-966. Sprawdzaliśmy wielokrotnie: żaden z tych numerów nie działa, nie czuwa pod nimi żaden operator rozsyłający taksówki po mieście.
- Jeśli nikt z tym nic nie zrobi to na Euro 2012 Gdańsk stanie się rajem dla taksówkarzy-naciągaczy. Zła opinia oszukanych turystów pójdzie w świat - przekonuje Marek Siedlecki.
Co na to urzędnicy z gdańskiego magistratu? - Cofnięcie koncesji może nastąpić jedynie na podstawie złamania przepisów Ustawy Transporcie Drogowym [nie ma w niej mowy o wprowadzaniu w błąd potencjalnych pasażerów przyp. red.]. Sygnały o stosowaniu podobnych numerów telefonicznych do nas na razie nie docierały. Nawet gdyby tak się stało, to nie mielibyśmy możliwości wyciągnięcia jakichkolwiek konsekwencji - wyjaśnia Michał Piotrowski z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
O sprawę zapytaliśmy też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Praktyka polegająca na podawaniu błędnego numeru telefonu przedsiębiorcy kłóci się z logiką prowadzenia biznesu. Każdemu przedsiębiorcy zależy na zdobywaniu klientów, a nie zniechęcaniu do skorzystania z konkretnych usług. Urząd kwestionuje reklamy, ale wtedy gdy wprowadzają one w błąd, a w przypadku z gdańskich ulic mamy do czynienia tylko - albo aż z punktu widzenia klientów - z niepoprawnym numerem telefonu- wyjaśnia Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK.
A ty jak uważasz? Czy niezrzeszeni taksówkarze działają uczciwe oznaczając swoje auta podobnie jak korporacyjni?
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.